Krakowskie MILCZENIE OWIEC
„Wielki pies” to kolejny kryminał Aleksandra Sowy, który świadczy o jego geniuszu. Autor na jego kartach odsłania zbrodnię, która lata temu wstrząsnęła opinią publiczną. Kryminał inspirowany prawdziwymi wydarzeniami jeszcze bardziej trafia do mych emocji. Ten napisany przez Pana Aleksandra sprawił, że z wielkim niedowierzaniem odkrywałem fakty świadczące o ludzkiej naturze bestii. Choć słowo „ludzkiej” nie pasuje do tego określenia. Natomiast mocny, rasowy kryminał to zdecydowanie określenie, które pasuje do czwartej części SERII ASTRONOMICZNEJ.
Czwarta część SERII ASTRONOMICZNEJ to kolejna, solidna dawka kryminału serwowana mistrzowską miarą, tak charakterystyczną dla twórczości Aleksandra Sowy. Pisarz zachwyca z każdą książką. Z każdą kryminalną zagadką poddaje próbie moje detektywistyczne umiejętności. „Wielki pies” to kolejny tytuł w dorobku autora, który stawia wysoko poprzeczkę, a swym czytelnikom gwarantuje lawinę emocji. Zagadka, którą tym razem będziemy rozwiązywać nie tylko przywołuje nas o szybsze bicie serca. Ona sprawia, że ciarki pojawią się na naszej skórze. Nie tylko w przenośni, lecz dosłownie, bo gdy tylko otworzymy pierwsze strony tego kryminału, weźmiemy udział w rozwiązywaniu kryminalnej zagadki związanej z wyłowioną z Wisły spreparowaną skórą zaginionej studentki. Zatem sięgając po ten kryminał, przygotujcie się na ostrą jazdę bez trzymanki. Trzymajcie się mocno i wpadnijcie w wir czytania.
„Wielki pies” to kolejna książka Aleksandra Sowy, którą umieszczam na półce NIK – Najlepszej Interesującej Książki. To kolejny dowód na to, że autor ma swym twórczym umyśle niekończące się zasoby kreatywności, którą doskonale rozpisuje na kartach swych kryminałów. Emil Stompor nie będzie miał łatwego zadania, gdyż podejmie się sprawy okrzykniętej mianem „krakowskiego milczenia owiec”. Jednak znając charakter policjanta, możemy mieć pewność, że nie spocznie, dopóki nie odkryje personaliów mordercy. Pytanie tylko, czy sam nie wpadnie w jego sidła? Czy krocząc drogą mrocznych zakamarków psychopaty nie zniszczy swej policyjnej kariery? Przekonajcie się sami i sięgnijcie po kryminał, który zagotuje Waszą czytelniczą krew.
Aleksander Sowa ponownie zachwyca kryminalną zagadką, której ścieżki prowadzą nas mroczną drogą. Drogą, krętą, daleką osaczoną niepewnością o losy Emila Stompora. Przyznam szczerze, że nie chciałbym być w jego skórze, lecz bardzo chciałbym razem z nim ramię w ramię wziąć udział w tym dochodzeniu. I tak naprawdę miałem taką możliwość, ponieważ autor skonstruował tę historię w jakże realnym nastroju. Prawdziwości tej historii nie można odmówić pisarzowi, który doskonale wie, jak wzbudzić naszą ciekawość i niesłabnącą chęć rozszyfrowywania tej kryminalnej zagadki. Jednak musicie mieć pewność, że nie prędko odkryjecie prawdziwą twarz mordercy.
„Wielki pies” to kolejny kryminał Aleksandra Sowy, który świadczy o jego geniuszu. Autor na jego kartach odsłania zbrodnię, która lata temu wstrząsnęła opinią publiczną. Kryminał inspirowany prawdziwymi wydarzeniami jeszcze bardziej trafia do mych emocji. Ten napisany przez Pana Aleksandra sprawił, że z wielkim niedowierzaniem odkrywałem fakty świadczące o ludzkiej naturze bestii. Choć słowo „ludzkiej” nie pasuje do tego określenia. Natomiast mocny, rasowy kryminał to zdecydowanie określenie, które pasuje do czwartej części SERII ASTRONOMICZNEJ.
Przyznam szczerze, że „Wielki pies” to zdecydowanie kryminał dla ludzi o mocnych, stalowych nerwach. Dla miłośników kryminałów, którzy wiele oczekują od tego gatunku. Jeśli myślicie, że kryminał niczym Was już nie zaskoczy, to jesteście w błędzie. To świadczyć może to o tym, że jeszcze nie sięgnęliście po ten tytuł. Zróbcie to, czym prędzej!
Książka „Wielki Pies” ukazała się nakładem Wydawnictwa Lira