Wywiady

3 Szoty z Michałem Janem Sobocińskim

…To, jak pisarz prowadzi czytelnika przez historię, jest – moim zdaniem – ważniejsze od tego, co znajdzie u finału opowieści. Tkając opowieść należy szanować czytelnika i nie przekładać przed nim opowieści błahych…

Czyt-NIK: Na kartach książki „Srebrny Kruk” zaprasza nas Pan do świata Oculum Mundi. Proszę zdradzić jak długo tworzył się on w Pana wyobraźni i co było iskrą zapalająca pierwsze zdania podczas pisania tej książki?

Michał Jan Sobociński: Pierwsze wzmianki o Oculum Mundi, według mych absolutnie precyzyjnych szacunków, pochodzą sprzed 17 lat. Powstawały pierwsze opisy, proste mapki. Natomiast pierwsze spisane opowieści to okres studiów na UZ. Nauka na Wydziale Historii podsuwała mnogość pomysłów oraz inspiracji. Mam na myśli wydarzenia historyczne ale i procesy dziejowe, stanowiące bazę fabularną dla Srebrnego Kruka i Purpurowego Byka. Co sprawiło, że zacząłem pisać? Mam duszę rzemieślnika-dyletanta. Lubię robić różne rzeczy, a jeśli chodzi o sferę twórczą, to wykwit w postaci efektu pisarskiego, zdaje się być naturalną konsekwencją chęci tworzenia.

Czyt-NIK: Cykl WIESZCZBA KOŃCA CZASÓW rozpisany jest na kartach dwóch książek – „Srebrny Kruk” oraz „Purpurowy Byk”. Czy do rąk czytelników trafią kolejne powieści z tej serii?

Michał Jan Sobociński: Owszem, dwie: Złota Traszka i Czarny Połoz. Są już zaplanowane i rozpisane. Aczkolwiek nie sądzę, by na tym się skończyło. Ostatnio zacząłem projektować fabułę do książki o roboczym tytule Nimrod. Akcja ma się dziać również w uniwersum Oculum Mundi, ale będzie to zupełnie inna historia. Także o innym charakterze. Bardziej przygodowo, bardziej awanturniczo.

Czyt-NIK: Tworzy Pan opowiadania w klimacie fantastyki. Jest Pan nauczycielem. Zatem jaką radę miałby Pan dla początkujących pisarzy, którzy chcą tworzyć w tym gatunku.

Michał Jan Sobociński: To bardzo zależy. Jeśli ktoś myśli o zarabianiu na pisarstwie: pisać prosto, łatwo, nieskomplikowanie. Powiem przewrotnie: współczesny czytelnik literatury popularnej jest bardzo wymagający. Jeśliby postawić przed nim tekst złożony i wielowarstwowy, to zapewne się obrazi, obsobaczy autora i pójdzie tam, gdzie jest łatwiej. I nie ma się, co dziwić.

Jeśli ktoś pragnie tworzyć z innych powodów, to zachęcam do interesowania się wieloma aspektami życia: psychologią człowieka, polityką, ekonomią, budowaniem relacji etc. Jak mawia klasyk: Nie ważny jest cel, a droga. To, jak pisarz prowadzi czytelnika przez historię, jest – moim zdaniem – ważniejsze od tego, co znajdzie u finału opowieści. Tkając opowieść należy szanować czytelnika i nie przekładać przed nim opowieści błahych. Fantastyka i bez tego uznawana jest za literaturę poślednią. Nie widzę powodu, by dokładać paliwa do tych opinii.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…