Recenzje,  Wywiady

3 Szoty z Ewą Hansen

…seria „Klubowe dziewczyny” od początku w mojej głowie funkcjonowała jako trylogia, z tego też powodu trzecia część z całą pewnością ujrzy światło dzienne. Kiedy? To na razie słodka tajemnica, jednak możecie być pewni, że bohaterowie otrzymają mocny i godny siebie finał historii…

Czyt-NIK: Tomek, Mariusz i Leszek, wkraczają do klubu na Mazowieckiej. Wraz z przejściem jego „bram” wkraczają do raju na ziemi, albo piekła na ziemi. Wszystko zależne jest od podejścia do tematu. Od tego, w jakim celu każdy z nich przekracza progi tegoż klubu. Proszę zdradzić dlaczego warto zatopić się w historii zapisanej na kartach książki „Klubowe dziewczyny 2. Nadzieja umiera ostatnia”?

Ewa Hansen: Istnieją trzy główne powody. Po pierwsze: aby zrozumieć, że nie wszystko jest takim, jakim się wydaje, wliczając w to pozory wywołane przez okładkę (w tym złudzenie, że treść w środku będzie lekka i przyjemna) czy decyzje bohaterów. Po drugie: aby przypomnieć sobie, że ludzkie decyzje i wybory nie są zero-jedynkowe. Za pozornie „dobrą” ścieżką mogą stać złe intencje, a za „złą” dobre. I po trzecie: osoby, które miały okazję czytać pierwszy tom trylogii, mogą zobaczyć jak zupełnie inaczej patrzy się na historie opowiedziane przez Martę, Jankę i Werę z perspektywy „ich” (a raczej przypisanych im) mężczyzn.

Czyt-NIK: Tomek, Mariusz i Leszek, to główni bohaterowie książki „Klubowe dziewczyny 2. Nadzieja umiera ostatnia” Proszę przyznać, kto z nich jest najbliższy do Pani ideału mężczyzny?

Ewa Hansen: W moim sercu od samego początku tworzenia trylogii rozgościł się Leszek/Pan T. Skubany jest idealną mieszanką cech, które cenię w mężczyznach: inteligencja, determinacja i konkretny pomysł na siebie. Nie jest pozbawiony wad, jego brak decyzji wobec Janki i innych kobiet bywa frustrujący, ale mimo to jest dla mnie personifikacją tego, co cenię i czego szukam.

Czyt-NIK: „Klubowe dziewczyny 2. Nadzieja umiera ostatnia” to kontynuacja historii zapisanej na kartach Pani wcześniejszej książki pt. „Klubowe dziewczyny”. Czy istnieje nadzieja, że niebawem pojawi się trzecia odsłona tej historii? A może ma Pani dla nas czytelników inną niespodziankę? Proszę nie trzymać nas w niepewności.

Ewa Hansen: Tak, seria „Klubowe dziewczyny” od początku w mojej głowie funkcjonowała jako trylogia, z tego też powodu trzecia część z całą pewnością ujrzy światło dzienne. Kiedy? To na razie słodka tajemnica, jednak możecie być pewni, że bohaterowie otrzymają mocny i godny siebie finał historii. Warto obserwować moje social media (TikTok i Instagram), gdzie czasem uchylam rąbka tajemnicy na temat biężacych projektów 😉 Stay tuned!

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…