Recenzje

Historia nie z tej ziemi!

Nie ukrywam, że „Skafander” wciągnął mnie od pierwszej do ostatniej strony. Sprawił, że zawędrowałem w odległą przestrzeń, w której czas nie ma znaczenia. Bo wówczas liczy się tylko odkrywanie historii stworzonej przez Szczepana Augusta Urawskiego. Warto poznać Stefana i jego historię, która miłośnikom science-fiction zapewni wiele niezapomnianych wrażeń. Kosmiczna podróż. Kosmiczna przygoda. Kosmiczna lektura. To wszystko zagwarantuje Wam lektura opowiadania nie z tej ziemi!

Dotychczas skafander kojarzył mi się z ubiorem chroniącym człowieka przed czynnikami zewnętrznymi np. deszczem, burzą. Od dziś słowo to przywodzić będzie mi na myśl lekturę opowiadania, które zalało moje czytelnicze serce niezapomnianymi emocjami. Emocjami, które rozgrzewają do czerwoności. A to za sprawą pomysłowości Szczepana Augusta Urawskiego, który w jednym dziele zawarł sensację, fantastykę naukową oraz obyczaj. I jak to w czyt-NIKowym zwyczaju bywa, nie będzie sensacją, gdy dodam, że tak fantastyczne opowiadanie trafia na półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Dodam więcej, po tej lekturze zainteresowałem się wcześniejszą książką, którą napisał autor. A ja popełniłbym błąd, gdybym nie wpisał książki „Ohir” na listę do przeczytania.

„Skafander” to krótkie opowiadanie, które przeczytacie błyskawicznie. Lecz to nie o ilość chodzi, lecz jakość, która uderza w naszą wyobraźnię z ogromną siłą rażenia. To przecież jest sprawą najważniejszą, gdy oddajemy się lekturze. Szczepan August Urawski oddaje w nasze czytelnicze ręce perełkę, wobec której nie można przejść obojętnie. Jak sam autor przyznaje „Skafander”, jest opowiadaniem pochodzącym „z jednej z wersji powieści pod tytułem Ohir – dokładnie z jej wydania drugiego, zmienionego”. Teraz to tym bardziej muszę sięgnąć po ten tytuł. Szczepan August Urawski rozbudził we mnie rządzę czytania, pobudził czytelniczą ciekawość.

Sięgając po „Skafander”, będziemy świadkami, a nawet uczestnikami wydarzeń, które przyprawią nas o szybsze bicie serca. Bo jak inaczej zareagowalibyście na propozycję nie do odrzucenia? Hmm, co? Myślę, że taką propozycją może być czyt-NIKowa zachęta do poznania historii stworzonej przez Szczepana Augusta Urawskiego. Zatem już dziś niczym nurkowie „z SBS, The Special Boat Service, oddział sił specjalnych Królewskiej Marynarki Wojennej” zanurkujcie w tej historii. Warto! Zdecydowanie! Zapewniam Was, że autor potrafi zahipnotyzować czytelnika historią, której już nigdy nie zapomnicie. I o to właśnie chodzi! Prawda? Prawda!

Nie ukrywam, że „Skafander” wciągnął mnie od pierwszej do ostatniej strony. Sprawił, że zawędrowałem w odległą przestrzeń, w której czas nie ma znaczenia. Bo wówczas liczy się tylko odkrywanie historii stworzonej przez Szczepana Augusta Urawskiego. Warto poznać Stefana i jego historię, która miłośnikom science-fiction zapewni wiele niezapomnianych wrażeń. Kosmiczna podróż. Kosmiczna przygoda. Kosmiczna lektura. To wszystko zagwarantuje Wam lektura opowiadania nie z tej ziemi!

Opowiadanie „Skafander” dostępne jest na Legimi

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…