Wywiady

3 Szoty z Klaudią Zacharską

…nie planuję aż tak szczegółowo – wszystko zależy od tego, dokąd doprowadzi mnie historia. Niejedna z nich naprawdę opowiada się sama, a ja tylko staram się nadążyć z notowaniem…

Czyt-NIK: „Po drugiej stronie” to (nie licząc trzech opowiadań) to szósta Pani powieść. To doskonale skrojony horror, który jest gwarancją eksplozji różnych emocji. Co mogą, a może co powinni  poczuć miłośnicy grozy sięgający po tę książkę?

Klaudia Zacharska: Myślę, że ciekawość powinna pojawić się jako pierwsza. Dlaczego straumatyzowana dziewczynka szuka schronienia w nawiedzonym domu? Jaki koszmar przeżyła, że woli towarzystwo istot z horrorów ponad ludzi z krwi i kości?

A kiedy już Lizka odsłania karty, kiedy Czytelnik pozna wszystkie mroczne tajemnice – można spodziewać się szoku i gniewu. I sądzę, że słusznie, bo opowieść Lizki i Idy sprawia, że w kieszeni otwiera się przysłowiowy nóż. Przynajmniej w mojej.

Czyt-NIK: Groza, horror, thriller, low fantasy, to gatunki, w których czuje się Pani niczym ryba w wodzie. Czy jest jeszcze jakieś „miejsce” w literaturze, w którym chciałaby Pani zatopić się w swej twórczej fantazji i wypłynąć na szerokie wody polskiej literatury?

Klaudia Zacharska: Kręci mnie jeszcze urban fantasy, najlepiej doprawione grozą (a może chodzi o grozę doprawioną urban fantasy?). Mimo to nie planuję aż tak szczegółowo – wszystko zależy od tego, dokąd doprowadzi mnie historia. Niejedna z nich naprawdę opowiada się sama, a ja tylko staram się nadążyć z notowaniem.

Czyt-NIK: W tej książce podjęła Pani temat bardzo trudny, bolesny. Zgodnie z mottem na okładce książki, potwory tak naprawdę nie są potrzebne, zło czynią ludzie.  Dlaczego? Czy według Pani prawdą jest, że w człowieku jest tyle samo dobra, co zła? Czy zawsze te proporcje są 50/50?

Klaudia Zacharska: Kiedy czytam książki, to ludzie – ich decyzje, ich zbrodnie – poruszają mnie bardziej niż najstraszniejsze z powtorów. Pewnie dlatego, że to oni stanowią rzeczywistość, w której żyjemy.

Co się zaś tyczy tego, ile w człowieku jest dobra i zła… Myślę, że proporcje są płynne i wszystko sprowadza się do – mówiąc brzydko – motywacji. Do tego, co jest stawką i konsekwencją naszych wyborów. Dla przykładu: sądzę, że niemal każdy rodzic, chroniąc własne dziecko, będzie w stanie przekroczyć wiele granic. Czy to czyni go złym człowiekiem? Czy może po prostu człowiekiem…

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…