Tajemnicze to coś w śniegu
Sean Adams zabiera nas do tajemniczego miejsca, w którym dochodzi do wielu niewyobrażalnych i niewytłumaczalnych wydarzeń. Choć z każdą przekładaną stroną będziemy starali się dociec tego, co tu się wydarzyło. Ciekawość będzie nabierać na sile, a my owładnięci chęcią poznania tej tajemnicy zatopimy się w lekturze niczym nurek w głębinach wody.
Właśnie na półkach księgarń wylądowała książka Seana Adamsa. „To coś w śniegu” to historia, tajemnicza, zagadkowa, skupiająca naszą uwagę niczym miód Kubusia Puchatka. Tej historii nie da się zapomnieć, ona wnika do naszej pamięci już na zawsze. To, co wydarzyło się w pewnym Instytucie Północnym, pozostaje w Instytucie Północnym, gdzieś na końcu świata i… w naszej pamięci.
Sean Adams zabiera nas do tajemniczego miejsca, w którym dochodzi do wielu niewyobrażalnych i niewytłumaczalnych wydarzeń. Choć z każdą przekładaną stroną będziemy starali się dociec tego, co tu się wydarzyło. Ciekawość będzie nabierać na sile, a my owładnięci chęcią poznania tej tajemnicy zatopimy się w lekturze niczym nurek w głębinach wody.
Klimat wiecznego śniegu, jaki panuje gdzieś na krańcu świata, daje się we znaki każdemu czytelnikowi, który sięgnie po „To coś w śniegu”. To tutaj w prężnie działającym ośrodku badawczym ewakuowano zespół naukowców. Pewien niemożliwy do wyjaśnienia incydent zmusił badaczy do wstrzymania eksperymentów i do ucieczki. Jednak nie wszyscy opuścili Instytut Północny. Trzej nadzorców i jeden naukowiec mają za zadanie pilnować wielki budynek centrum naukowego, gdyby jednak w przyszłości postanowiono powrócić do prowadzenia badań.
Proszę mi wierzyć, że to nie wszystko. To dopiero początek emocjonującej przygody. Pewnego dnia mieszkańcy Instytutu zauważają w śniegu tajemniczy obiekt. Sęk w tym, że nie mogą przyjrzeć mu się z bliska. Po pewnym czasie zastanawiają się, czy to, co ukazało się ich oczom jest prawdą, czy może wytworem ich wyobraźni. Wyobraźni, która również nam czytelnikom płata figle.
Czym jest to coś w śniegu? Ułudą? Prawdą? Przekonajcie się sami i sięgnijcie po „To coś w śniegu”. Poczujcie na własnej skórze to przejmujące zimno, tę tajemniczość, zagadkowość, która przeszyje Wasze czytelnicze komórki. Sean Adams przygotował dla Was czytelniczą łamigłówkę połączoną z przygodą, podróżą, w którą warto się wybrać. Lektura tej książki to doskonała zabawa, która udzieli się każdemu z Was. Zdecydowanie polecam!
Książka „To coś w śniegu” ukazała się nakładem Wydawnictwa HarperCollins Polska