Recenzje

Julia Łapińska ma wyczucie – kryminalne i społeczne

„Dzikie psy” – ta historia niczym kły wbije się do Waszej psychiki, sprawiając, że ciarki pojawią się na Waszym ciele. Takie kryminały to po prostu „must read” każdego poszukiwacza mocnych wrażeń. To doskonała propozycja dla czytelników żądnych  kryminałów z górnej półki.

Ubiegłoroczny debiut Julii Łapińskiej nie był dziełem przypadku. Po wypłynięciu do literackiego świata kryminały książką „Czerwone jezioro” autorka napisała drugi fenomenalny kryminał, którym udowadnia, że posiada talent do tworzenia historii mrożących krew w żyłach. I tak jak pierwsza książka pisarki spełniła moje czytelnicze oczekiwania, tak ta najnowsza sprawiła, że wyczekuję kolejnej. Bo takie książki chce się czytać. Bo takie kryminały świadczą o wartości polskiej literaturze gatunkowej. A dzięki twórczości Julii Łapińskiej mamy się czym szczycić.

„Dzikie psy” rozszarpią Wasze emocje, a Wy jeszcze długo będziecie zastanawiać się, jaki gen należy posiadać, by stworzyć takie dzieło, tak mocny i rasowy kryminał. Pani Julio – Brawo!!!

I mógłbym skończyć na tym moją recenzję, aby nie zabierać Wam czasu. Przecież możecie spożytkować go na lekturę tej książki, lecz jest wiele słów, którymi mógłbym opisać fenomen ubiegłorocznej debiutantki, która dowiodła, że nie tylko jedną książką potrafi zachwycić najbardziej wymagających miłośników kryminałów.

„Dzikie psy” to drugie już spotkanie z fotoreporterem wojennym Kubą Krallem. Mężczyzna wraz z podkomisarz Ingą Rojczyk weźmie udział w dochodzeniu mającym na celu ustalić, co wydarzyło się podczas sylwestrowego wieczoru. W domku nad jeziorem odbywa się spotkanie przyjaciół, których łączy pewna tajemnicza historia. Sylwestrowa zabawa, podczas której witamy 2015 rok, zostaje nagle przerwana czterema wystrzałami, które nie przypominały huków petard. Co zatem wydarzyło się podczas sylwestrowej zabawy? Tego dociekać będziemy wraz z Krallem i Rojczyk.

Jakby tego mało zostaniemy uwikłani w intrygę, która doprowadzi nas do zaginionego chłopca imigranckiej rodziny. Poznamy również tajemnice, których odkrycie mocno nami wstrząśnie. Jesteście gotowi na mocną dawkę emocji? Pewnie, że tak! Zatem bez chwili wahania sięgnijcie po „Dzikie psy” – ta historia niczym kły wbije się do Waszej psychiki, sprawiając, że ciarki pojawią się na Waszym ciele. Takie kryminały to po prostu „must read” każdego poszukiwacza mocnych wrażeń. To doskonała propozycja dla czytelników żądnych  kryminałów z górnej półki.

To, co przykuło moją uwagę to wyraziści bohaterzy tej książki, Ich portrety psychologiczne są mocne, przez co nie ulatują oni z naszej pamięci, lecz analizujemy ich poczynania jeszcze długo po zakończeniu lektury. Autorka nie tylko stworzyła ciekawą kryminalną historię, lecz również dotknęła społecznego tematu związanego z naszym podejściem  do uchodźców. Ta książka zapewni nam kryminalne emocje, a także otwiera oczy na temat, przy którym wielu z nas je zamyka, lub uważa, że tylko jego prawda jest jedyną najwłaściwszą. A Czyt-NIK uważa, że najwłaściwszą decyzją miłośników NIK – Najlepszych Interesujących Książek, będzie wybranie „Dzikich psów” do lektury. Zatem bierzcie i czytajcie. To smaczny kąsek dla fanów kryminalnych książek.

Kryminał „Dzikie psy” ukazał się nakładem Wydawnictwa Agora

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…