Recenzje

Trudna decyzja

Książka „Sieroty wojny” Davida Lawsa ujęła mnie z dwóch powodów. Historia dzieci oraz dylemat komandosa Petera Cheshama mocno wbiła się w moją pamięć, dając wiele refleksji, zmuszając do postawienia sobie pytań, na które odpowiedzi szukam do dziś.

Uwielbiam czytać książki oparte na prawdziwych wydarzeniach. A gdy te dotyczą historii wojennych, wówczas moje emocje osiągają zenitu. Wyobraźnia podsuwa różne scenariusze, fabuła ściska za serce, a ja sam zastanawiam się nad tym jak postąpiłbym na miejscu bohaterów.

David Laws w powieści „Sieroty wojny” opisuje wydarzenia II wojny światowej. Inspiracją do napisania książki „były Kindertransporty, tysiące dzieci uratowanych w transportach przed hitlerowskim reżimem, przed wybuchem drugiej wojny światowej”.

Powstało już wiele książek dotyczących tej karty z historii ludzkości. Natomiast książka Davida Lawsa ujęła mnie z dwóch powodów. Historia dzieci oraz dylemat komandosa Petera Cheshama mocno wbiła się w moją pamięć, dając wiele refleksji, zmuszając do postawienia sobie pytań, na które odpowiedzi szukam do dziś. I nadal nie znajduje jednej, prostej odpowiedzi. Bo myślę, że każda decyzja jaką podjąłbym na miejscu szpiega pracującego dla Brytyjczyków nie byłaby ani dobra, ani zła. To trochę jak z dylematem wagonika. Próbując odpowiedzieć na stawiane sobie pytania, często odnosiłem się do swojego systemu wartości, lecz nawet on nie pomógł mi znaleźć właściwego rozwiązania tego dylematu.

To, co napisałem może być dla Was nieco enigmatyczne. Myślę, że jeśli przeczytaliście tę powieść, to rozumiecie moje rozważania. Jeśli jednak jeszcze nie sięgnęliście po „Sieroty wojny” to pokrótce opiszę Wam z czego wynika mój dylemat.

Otóż historia zapisana na kartach tej książki opisuje losy dwudziestu siedmiu dzieci, które w przemysłowym obszarze Monachium ukrywały się przed gestapo. Ich rodzice wysłani zostali do obozów koncentracyjnych. Dzieci pozostawione zostały same. Bez niczyjej opieki, musiały same zawalczyć o swoje życie.

W tej historii poznajemy również Claudię Kellner, nauczycielkę, która przyjmuje pod swój dach dwójkę dzieci. Dowiadując się o pozostałych sierotach, nie zważając na ryzyko podejmuje decyzję, by zapewnić im schronienie. Muszę przyznać, że taka postawa kobiety zasługuje na słowa uznania. Wiedząc, że grozi jej niebezpieczeństwo nie zawahała się, aby pomóc potrzebującym dzieciom.

I tutaj pojawia się kolejny, bardzo ważny wątek w całej historii. Otóż wspomniany wcześniej komandos Peter Chesham, który podjął się tajnej misji, odkrywa miejsce, w którym Kellner ukrywa sieroty. Mężczyzna pracując dla Brytyjczyków nie może zakończyć swej operacji. Jednak jeśli będzie ją kontynuował, może się to okazać tragiczne w skutkach. Jeśli zaś zakończy swoje działania, może to wpłynąć na zwycięstwo nazistów.

Jaką decyzję podejmie Chesham? Na to pytanie odpowiedź znajdziecie w książce Davida Lawsa. Jaką decyzję podjęlibyście sami? Na to pytanie odpowiedź znajdziecie w swoim systemie wartości. A jeśli o wartości chodzi, to „Sieroty wojny” są warte polecenia. Co też czynię.

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia.

guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jowita
Gość
Jowita
4 miesięcy temu

Niesamowita historia, która skłania do przemyśleń. Poruszająca i wciągająca. Zdecydowanie nie można przejść obok niej obojętnie.

jeszcze chwilka…