Recenzje

Nie zapomnisz tej historii!

To, co udało się Catrionie Ward to umiejętnie wywiodła mnie w las, udowadniając, że rasowy thriller psychologiczny może być doskonałym rollercoasterem. Po odłożeniu tej książki uzmysłowiłem sobie dwie prawdy – nie każdy może napisać taki thriller, lecz każdy powinien po niego sięgnąć! Ja znajduję się w tej drugiej grupie, do tej pierwszej jest mi jeszcze daleko.

„Ostatni dom na zapomnianej ulicy” to książka, której nie da się zapomnieć. Mam ogromną nadzieję, że powieść Catriony Ward nie jest ostatnią. To byłoby ogromną szkodą dla czytelnika łaknącego więcej takich czytelniczych perełek. A nie da się ukryć, że ta książka to prawdziwa perła w koronie w kategorii thriller.

Autorka zarysowała mroczną historię pewnego zdawałoby się zwyczajnego domu na pewnej zapomnianej ulicy. Ktoś pomyślałby dom jak dom. Jednak ten skrywa tajemnice, których odkrywanie sprawia, że poziom naszej czytelniczej adrenaliny osiąga maksymalne wskazania. Dzięki temu thriller Catriony Ward należy wskazać jako tegoroczny numer jeden w tym właśnie gatunku.

Stephen King porównuje tę książkę do „Zaginionej dziewczyny”. I słusznie. Zresztą wielu czołowych pisarzy z ekscytacją wyraża się na temat „Ostatniego domu na zapomnianej ulicy”.

To właśnie w tytułowym domu, na skraju lasu mieszka Ted Bannerman – mężczyzna z problemami psychicznymi. Gdy dochodzi do zaginięcia sześcioletniej dziewczynki, mężczyzna staje na pierwszej linii podejrzanych.

Czy sprawa ta łączy się z wydarzeniami sprzed jedenastu lat, gdy nad jeziorem doszło do porwania „Dziewczynki z lodem na patyku”? Wydawałoby się, że mamy podejrzanego na wyciągnięcie ręki. Jednak z każdą przewracaną stroną uświadamiamy sobie, że nie wszystko jest tak oczywiste.

To, co udało się Catrionie Ward to umiejętnie wywiodła mnie w las, udowadniając, że rasowy thriller psychologiczny może być doskonałym rollercoasterem. I choć będąc w połowie książki zdawało mi się, że znam jej zakończenie, to właśnie – tylko mi się zdawało. Po odłożeniu tej książki uzmysłowiłem sobie dwie prawdy – nie każdy może napisać taki thriller, lecz każdy powinien po niego sięgnąć! Ja znajduję się w tej drugiej grupie, do tej pierwszej jest mi jeszcze daleko.

Catriona Ward stworzyła wyjątkowy, mroczny klimat, który przeraża i pociąga zarazem. Stworzona przez autorkę fabuła porywa niczym morska fala. Mając świadomość jej potęgi, brniemy w jej kierunku, gdyż emocje, które w nas wyzwala, nie pozwalają nam zatrzymać się ani na chwile. A każda chwila z tą książką, to prawdziwa czytelnicza uczta, której nie zapomnicie.

„Ostatni dom na zapomnianej ulicy” to książka, którą warto zaprosić do swojej domowej biblioteki. Ba, koniecznie znajdźcie dla niej miejsce na honorowej półce Najlepszych Interesujących Książek. Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona Kryminału.

guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marta
Gość
Marta
1 miesiąc temu

Zapowiada się fajnie.

jeszcze chwilka…