Recenzje

Nadzieja płynąca z miłości

„Wszyscy pragnęliśmy miłości” to powieść poruszająca, dająca do myślenia, skłaniająca nas do zastanowienia się nad samym sobą oraz tym, co wokół nas. Agnieszka Jeż skłoniła mnie do wielu rozważań, które jeszcze długo będę analizował wspominając historię miłości, która daje wielką moc nadziei.

Najnowsza powieść Agnieszki Jeż to poruszająca historia miłosna. „Wszyscy pragnęliśmy miłości” to kolejna książka autorki, która zaspokoi oczekiwania miłośników literatury obyczajowej.

Irena Sadowińska jest bohaterką, której serce przepełnione jest miłością oraz otwartością na niesienie pomocy drugiemu człowiekowi. Wrażliwa na ludzką krzywdę, młoda kobieta, która jest wierna swoim ideałom spotyka na swej drodze Emila Silversteina. Jej najbliżsi nie bez powodu nazywają ją „Irką od biednych”. Znajomość ta jest początkiem nie tylko wielkiej miłości, lecz zdarzeń, które dla jej rodziny odcisną dramatyczne piętno. Emil pochodzi z żydowskiej rodziny, a wydarzenia wiosny 1939 roku zmuszają go do ukrywania się przed agresorami. Irka nie waha się ani chwili, aby pomóc mężczyźnie w trudnych dla niego chwilach. Oczywiście decyzja Ireny nie spotyka się z uznaniem jej rodziny. Wbrew ich opinii postanawia uratować Emila.

Historię zarysowaną przez Agnieszkę Jeż poznajemy z dwóch perspektyw czasowych. Pierwsza ukazuje losy bohaterów w czasach wojennych. Druga perspektywa opisuje historię Ireny, kiedy umiera w szpitalu. Wówczas autorka przybliża nam wydarzenia dotyczące jej najbliższych. Poznajemy również tajemnice z przeszłości Irki, która nie miała oparcia w rodzinie. Obawiali się jej „społecznej aktywności”. Rodzice więcej miłości przelewali na młodszą siostrę.

Teraźniejsza perspektywa czasowa wiedzie nas przez odkrywanie tajemnic przez Krzysztofa, syna Ireny. Pewnego dnia trafia on na list z Niemiec, co uruchamia lawinę wstrząsających wydarzeń.

„Wszyscy pragnęliśmy miłości” to powieść choć smutna, niesie również pozytywną nutę. Ukazuje nam kobietę, która w obliczu wojny nie złamała się i pozostała wierna swoim ideałom. Mimo przeciwności losu i sprzeciwu rodziny z całego serca niosła pomoc, często narażając siebie. Myślę, że taka postawa jest rzadkością we współczesnym życiu. Dzisiaj, gdy nie żyjemy w czasach wojny, nie często spotykamy ludzi tak otwartych na drugiego człowieka, jak Irka. Aż strach pomyśleć jak zachowalibyśmy się w wojennej rzeczywistości, skoro żyjąc w względnie bezpiecznym i dalekim od wojny społeczeństwie nie znajdujemy w sobie takiej empatii jak bohaterka powieści. Bohaterka, która żyła w znacznie trudniejszych czasach niż my teraz.

„Wszyscy pragnęliśmy miłości” to powieść poruszająca, dająca do myślenia, skłaniająca nas do zastanowienia się nad samym sobą oraz tym, co wokół nas. Czy jesteśmy otwarci na pomoc drugiemu człowiekowi? Czy jesteśmy w stanie zareagować na krzywdę drugiego człowieka? Myślę, że uzależnione jest to nie tylko od kultury, wartości przekazywanych z pokolenia na pokolenie, lecz również warunków w jakich żyjemy.

Agnieszka Jeż skłoniła mnie do wielu rozważań, które jeszcze długo będę analizował wspominając historię miłości, która daje wielką moc nadziei.

„Wszyscy pragnęliśmy miłości” to książka, którą mogę zaproponować czytelnikom powieści obyczajowo-historycznych oraz tym, którzy w literaturze szukają życiowych refleksji. Zdecydowanie polecam.

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia.

guest
3 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Grażyna
Gość
Grażyna
5 miesięcy temu

Taka książka w sam raz dla mnie. Recenzja super. Dzięki.

Jowita
Gość
Jowita
5 miesięcy temu

Piękna i poruszająca historia, po którą zdecydowanie warto sięgnąć 🙂

jeszcze chwilka…