Recenzje

Mroczna przeszłość Hester Mary Westaway

„Śmierć pani Westaway” to powieść z klimatem i choć zbrodnia nie rozlewa się tu na każdej karcie, to każda z nich elektryzuje nasze emocje ciekawie zawiązaną intrygą. Ruth Ware prowadzi akcję nieśpiesznie, lecz jej zagadkowość sprawia, że nasze emocje buzują. Ta książka to kryminał nieszablonowy, to kryminał inny niż inne.

Jesteśmy prawie na półmetku 2021 roku. I jeśli miałbym tworzyć topkę Najlepszych Interesujących Książek, to „Śmierć pani Westaway” znalazłaby się w ścisłej czołówce. Myślę, że druga połowa roku nie będzie zagrażała Ruth Ware w utrzymaniu się w tej klasyfikacji.

Najnowsza książka autorki to kryminał przez duże K, to thriller przez duże T. „Śmierć pani Westaway” to książka, w której czuć powiew brytyjskiego stylu tego gatunku. Jest on charakterystyczny, posiada majestatyczny klimat, sprawiając, że kryminał ten jest godny polecenia. Autorka stworzyła doskonałą, przemyślaną w każdym calu historię, która zasługuje na uznanie. Kryminalna, mroczna intryga skrojona jest mistrzowską miarą.

Na kartach tej książki poznajemy historię Hal, młodej tarocistki. Kobieta boryka się z traumą po śmierci matki. Ma również problemy finansowe. Pewnego dnia otrzymuje tajemniczy list, z którego dowiaduje się, że zmarła jej babcia Hester Mary Westaway. Problem w tym, że Hal przekonana była, że jej dziadkowie nie żyją już od dwudziestu lat. Kobieta postanawia przyjechać na pogrzeb oraz uczestniczyć w odczytaniu testamentu. Ma nadzieję, że będzie mogła odziedziczyć ogromną posiadłość w Kornwalii, co mogłoby być lekarstwem na jej finansowe kłopoty. Dzięki temu już nigdy nie odbierałaby korespondencji opatrzonej tekstem „OSTATECZNE WEZWANIE DO ZAPŁATY”.

„Śmierć pani Westaway” to powieść z klimatem i choć zbrodnia nie rozlewa się tu na każdej karcie, to każda z nich elektryzuje nasze emocje ciekawie zawiązaną intrygą. Ruth Ware prowadzi akcję nieśpiesznie, lecz jej zagadkowość sprawia, że nasze emocje buzują. Ta książka to kryminał nieszablonowy, to kryminał inny niż inne. Podczas jego czytania odnosimy wrażenie, jakbyśmy układali puzzle, z których wyłania się mroczny obraz ukrywający rodzinne tajemnice. A te nie były obce w rodzinie Westaway. Jak choćby to, dlaczego Hal była przeświadczona o tym, że jej babcia zmarła dwadzieścia lat temu?

Wiele zagadek i znaków zapytania tworzy się w naszym umyśle podczas poznawania historii tej rodziny. A kolejne odkrywanie kart przyprawia o szybsze bicie serca. „Śmierć pani Westaway” to pierwsza książka Ruth Ware, którą przeczytałem. Teraz już wiem, że nie ostatnia, ponieważ moje czytelnicze serce podpowiada mi, że warto sięgnąć do twórczości brytyjskiej pisarki.

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona Kryminału.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…