Recenzje

Czy istnieją ideały?

Historia zapisana na kartach „Pana idealnego” bardzo mnie zaciekawiła. Z każdym kolejnym wątkiem zastanawiałem się jak potoczą się losy bohaterów. Agnieszka Niezgoda zaintrygowała mnie stworzoną historią, sprawiając, że książkę czytałem z wypiekami na twarzy.

Każdy z nas chce znaleźć idealnego partnera. Jednak warto zadać sobie pytanie, jaki jest nasz ideał? Czy taki istnieje?

Czytając książkę „Pan idealny” możemy zastanowić się nad tymi pytaniami. Agnieszka Niezgoda napisała romans, w którym poznajemy historię Eli, młodej, atrakcyjnej studentki zarządzania.

Przypadek sprawił, że weszła w świat sponsoringu. Za namową swej zdesperowanej przyjaciółki Sary postanawia wybrać się na imprezę w charakterze dziewczyny do towarzystwa, podczas której poznaje jej gospodarza. Choć początkowo nic na to nie wskazywało między Mikołajem a Elą nawiązuje się relacja, która w konsekwencji prowadzi ich do łóżka. Niestety jak się okazuje Mikołaj jest również szefem firmy, w której następnego dnia dziewczyna rozpoczyna praktyki.

Trzeba przyznać, że taki początek kariery zawodowej to niefortunny zbieg okoliczności. Czy taki początek znajomości może być dla Eli końcem praktyk? Czy Mikołaj będzie spoglądał na nią przez pryzmat łatwej kobiety do towarzystwa?

Historia zapisana na kartach „Pana idealnego” bardzo mnie zaciekawiła. Z każdym kolejnym wątkiem zastanawiałem się jak potoczą się losy bohaterów. Agnieszka Niezgoda zaintrygowała mnie stworzoną historią, sprawiając, że książkę czytałem z wypiekami na twarzy. Autorka porusza również kwestię sponsoringu.

„Pan idealny” to ciekawa propozycja dla miłośników romansów. Ale i nie tylko. Książka zawiera ważne przesłanie. Jeśli chcecie dowiedzieć się, czy istnieją ideały to „Pan idealny” jest właśnie dla Was. Jeśli pragniecie romantycznej historii, to książka Agnieszki Niezgody jest tą, którą mogę Wam zaproponować. Dlatego też Czyt-NIK poleca! Czyt-NIK patronuje!

Powieść ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego Białe Pióro. Za egzemplarz książki wraz z dedykacją dziękuję Pani Agnieszce Niezgodzie.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…