Wywiad z ALKIEM ROGOZIŃSKIM

Alek Rogoziński – pisarz, zwany przez czytelników i recenzentów „księciem komedii kryminalnej”. Zadebiutował w marcu 2015 roku powieścią „Ukochany z piekła rodem”, która w tym samym miesiącu zdobyła pierwsze miejsce w zestawieniu najpopularniejszych kryminałów  empik.com. Prawdziwą popularność przyniosła mu komedia sensacyjna „Jak Cię zabić, kochanie?”, nominowana przez portal Lubimy Czytać w 2016 roku w plebiscycie „Książka roku (kryminał, sensacja, thriller)”. Podobną nominację rok później zdobyła jego kolejna powieść – „Do trzech razy śmierć”. Angielski przekład jego powieści „Jak Cię zabić, kochanie?”, wydany pod tytułem „How To Kill You, Darling?” zagościł w TOP 50 największej internetowej księgarni amazon.com w kategorii „Dark Humour”.  Dwie książki Alka, „Lustereczko, powiedz przecie” i „Zbrodnia w wielkim mieście” triumfowały dwa lata z rzędu w internetowym plebiscycie „Zbrodnia z przymrużeniem oka”. W listopadzie 2019 roku spodziewana jest premiera sztuki teatralnej „Raz, dwa, trzy… giniesz ty!”, opartej na jednej z jego powieści. Sprzedaż napisanych przez Alka powieści przekroczyła już 150 tysięcy egzemplarzy.

Świat show-biznesu nie stanowi dla Ciebie żadnej tajemnicy. Wszelkie plotki, ploteczki jakie w tym świecie się pojawiają nie są dla Ciebie sekretem. Na ile w Twoich komediach kryminalnych fabuła jest odwzorowaniem owych tajemnic, a na ile próbą ich „wyśmiania” skarykaturowania?

A.R: Staram się przedstawiać świat w krzywym zwierciadle, dlatego na pewno nie odwzorowuję nic w skali jeden do jednego. Nie wyśmiewam też celebrytów, choć czasem ich zachowanie jest zaproszeniem, aby to uczynić. Raczej daję możliwość popatrzenia na nich z dystansu, z lekką ironią, ale bez przekroczenia linii granicznej z napisem: “Witajcie w świecie Hejtu”. Cóż, chyba mam po prostu dobre serce…

Często bohaterowie Twoich książek zdają się być odbiciem lustrzanym gwiazd szklanego ekranu? Czy zdarzyło Ci się, że któryś z VIPów zaczepił Cię na czerwonym dywanem mówiąc „Alek, ale pojechałeś po mnie jak po łysej kobyle”? A może któraś historia zakończyła się pozwem?

A.R: Nigdy. I mam nadzieję, że tak zostanie. Tym bardziej, że każda moja celebrycka postać jest z reguły zbitką cech różnych realnych gwiazd. Z jednej osoby wezmę charakterystyczne słownictwo, z drugiej wygląd, z trzeciej sposób zachowania i dopiero potem kreuję z nich bohatera książkowego.

Nadal ciekawi mnie Twoja relacja z ludźmi show-biznesu. Czy tworząc historię swoich książek, pomyślałeś o wycięciu, którejś ze scen, myśląc, że może kogoś urazić? Czy dzięki swojej twórczości pisarskiej straciłeś przyjaciół w tej branży, czy może zyskałeś nowych? Hmm, a może któryś z nich podsunął Ci informacje, na temat innej gwiazdy. Tak po prostu przyjacielsko 😊 ?

A.R: Ale drążysz ten temat… Jeśli ktoś poczuje się czymś urażony, to znaczy, że primo – rozpoznał się w mojej książce, a jak powiedziałem jest to dość trudne zadanie, bo nie tworzę postaci, które mają w całości swoje pierwowzory w świecie realnym, a po wtóre – da tym dowód, że jest małostkowy i brakuje mu dystansu do siebie.

W „Dom tajemnic” pojawia się Dominika i Mariusz, właściciele agencji reklamowej, których mieliśmy przyjemność poznać w „Śmierć w blasku fleszy”. Czy zatem kolejna książka będzie nawiązaniem do tej najnowszej?

A.R: Nie. Damy tej dwójce trochę odpocząć. Nowa książka będzie nieco bardziej obyczajowa i poruszać będzie kwestię tego, jak poradzić sobie ze zdradą: wybaczyć ją czy też wymierzyć za nią karę, a jeśli tak – to jaką? Oczywiście, jak to u mnie, będzie kryminalnie i z przymrużeniem oka.

Nie ma tajemnicy w tym, że w swoich książkach na luzie ukazujesz kulisy gwiazd. Często w sposób śmieszny i karykaturalny. A gdyby tak odwrócić rolę, i któraś z gwiazd zagrałaby Alka Rogozińskiego. Kogo z aktorów chciałbyś zobaczyć w roli odtwórcy Twojej osoby?

A.R: Kiedyś, w czasach, kiedy bilet na samolot kosztował fortunę, w autokarze, którym dwadzieścia kilka godzin wracałem z Paryża siedzące za mną panie pomyliły mnie z Mariuszem Szczygłem i podeszły do mnie w czasie postoju w Brukseli z prośbą o autograf i wyznaniem: “Bo my zawsze uwielbiamy, jak pan przeprowadza wywiady w telewizji!”. Na szczęście pan Mariusz nie jest aktorem. Pewnie poprosiłbym o zagranie  mnie Tomka Ciachorowskiego. Przynajmniej byłbym wreszcie seksowny!

Załóżmy, że wchodzi w życie ustawa o zakazie pisania komedii kryminalnych. Ciekaw jestem w jakim nowym gatunku literackim odkryłbyś kopalnie swojego talentu?

A.R: Chyba musiałbym odkryć uroki pracy w kopalni węgla, żeby się utrzymać. A tak serio, to najpierw chciałem napisać, że tak idiotycznej ustawy pewnie nikt by nie uchwalił, ale potem uświadomiłem sobie, kto siedzi w sejmie. Ludzie, którzy w XXI wieku, w środku Europy chcą zakazać rzetelnej edukacji seksualnej i kazać wmawiać nastolatkom, które przecież mają swobodny dostęp do Internetu i jak wynika z badań coraz wcześniej zaczynają współżycie, że dziewczynki znajduje się w kapuście, a chłopców przynosi bocian. Paranoja. Więc w sumie wszystko jest możliwe. Jeśli więc włodarze naszego kraju dojdą do wniosku, że pora karać za śmiech, to przerzucę się na książki historyczne. Tym bardziej, że od dawna pracuję nad pierwszą z nich…

„Dom tajemnic” to dwunasta książka w Twoim dorobku. Czy uważasz się za pisarza spełnionego?

A.R: Nie. Jakbym się uważał, to pewnie nic więcej bym już nie napisał, bo i po co? A tak to ciągle walczę…

Jesteś wielkim fanem Madonny. Jaka jest Twoja ulubiona piosenka, płyta Madonny? Jaki jest Twój ulubiony film, w którym występuje piosenkarka? Wreszcie, ciekawi mnie co być powiedział Madonnie, będąc z nią chwilę sam na sam?

A.R: Najbardziej uwielbiam te piosenki Madonny, które nigdy nie stały się przebojami, na przykład oniryczny “Secret Garden”, mistyczne “Sanctuary”, intymne “Promise To Try” czy “Mer Girl”. Trzy moje ukochane płyty to “Bedtime Stories”, “Erotica” i “Confessions On A Dance Floor”. A z filmów “Kim jest ta dziewczyna?”. I tak, wiem, że Madonna nie jest najlepszą aktorką świata.

Na zakończenie chciałbym uchylić rąbka tajemnicy. Jakie są najbliższe plany Alka Rogozińskiego? Kiedy pojawi się kolejna komedia kryminalna sygnowana znakiem jakości Edipresse Książki?

A.R: Ponieważ treść zdradziłem już wcześniej, to dodam już tylko tyle, że książka powinna pojawić się na Walentynki. A przy okazji – chciałbym już teraz, awansem życzyć wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom spokojnych rodzinnych Świąt i dobrego, zaczytanego kolejnego roku!

DZIĘKUJĘ BARDZO ZA ROZMOWĘ. ŻYCZĘ DALSZYCH SUKCESÓW LITERACKICH.

 

Dodaj komentarz