Tak to się zaczęło 1.

Kochani!!! Dokładnie rok temu 7 lipca 2017 blog Czyt-NIK rozpoczął swoje oficjalne funkcjonowanie. Pomysłodawcą powstania bloga jest moja dziewczyna Tatiana Duda, która kilka miesięcy wstecz nakłaniała mnie do jego założenia, mówiąc „Tomku tak ciekawie opowiadasz o książkach, które przeczytałeś, może powinieneś pisać o tym i dzielić się ze znajomymi swoimi emocjami z przeczytanych książek”. Może zabrzmi to nie skromnie, ale w rzeczy samej tak było. Często zbywałem te słowa mówiąc „Ok, kiedyś… kiedyś założę”. I tak z początkiem lipca po obwitym obiedzie zasiadłem przez laptopem…

Tak więc z zamiłowania do książek i chęci dzielenia się tymi Najlepszymi Interesującymi Książkami powstał Czyt-NIK. Celem bloga nie jest krytykowanie Autorów i ich książek, lecz ukazywanie tych (moim zdaniem) najlepszych, najciekawszych i najbardziej wartościowych, które warto każdemu polecić. Jak przeczytać możemy w zakładce „O mnie” –  Czyt-NIK w swoim założeniu nie ma na celu krytykować, ponieważ autor bloga uważa, że krytyk to osoba która mówi, że zrobiłaby coś lepiej gdyby tylko potrafiła”.Zatem założeniem założenia bloga było promowanie czytelnictwa poprzez rekomendowanie ciekawych pozycji literackich.

Zanim blog powstał na swojej liście miałem już sporo przeczytanych książek. Wiele z nich wzbudzało we mnie mnóstwo rozmaitych emocji, którymi dzieliłem się z najbliższymi. Słowa Tatiany o założeniu bloga stawały się dla mnie coraz bardziej realne. Z kolejną książką myśli o założeniu bloga coraz częściej zaczęły kiełkować w mojej głowie. Po przeczytaniu książki „Gracze” autorstwa Renaty Chaczko (Deusing) pomyślałem, że jest ona tak rewelacyjna, że trzeba nie tyle co powiedzieć, ale wykrzyczeć światu, że na półkach księgarń pojawiła się tak rewelacyjna książka. Wzbudziła we mnie ona wiele emocji, którymi postanowiłem się podzielić. Dlatego też między innymi za sprawą tej książki powstanie bloga stało się rzeczywistością. Książce „Gracze” poświęciłem swoją uwagę w zakładce „Rekomendowane”. Swoją drogą od razu sięgnąłem do drugiej książki Pani Renaty zatytułowanej „Aż do DNA” która również wzbudziła we mnie wiele emocji. Recenzję tej książki poznacie jeszcze w te wakacje. Zatem worek książkowych obfitości, którymi pragnę się z Wami podzielić został otwarty.

 

Jedną z pierwszy recenzji, która ukazała się w startowej jeszcze próbnej wersji bloga, była recenzja książki wywiadu-rzeki, którą Krzysztof Pyzia przeprowadził z Wojciechem Pokorą. Jeśli ktoś z Was chciałby ją sobie przypomnieć zapraszam tutaj http://www.czyt-nik.pl/uncategorized/z-pokora-o-wielkim-aktorze/. Przyznam, że Krzysztof Pyzia to autor wielu ciekawych wywiadów, które na długo przed powstaniem bloga przeczytałem z zapartym tchem i polecam każdemu z Was. I nie pisze tego tylko dlatego, że Krzysztof jako pierwszy autor książek podał mi swoją pomocną dłoń informując na swoim fanpage o powstaniu Czyt-NIKa. Przyjmij zatem ode mnie serdeczne dzięki.

Również wielkie dzięki kieruję w stronę Marty Matyszczak, którą miałem przyjemność poznać osobiście na kilka tygodni przed utworzeniem bloga. Spotkanie z okazji premiery debiutanckiej książki „Tajemnicza Śmierć Marianny Biel” odbyło się w katowickim Bookszpanie. Recenzję tej książki znajdziecie tutaj http://www.czyt-nik.pl/uncategorized/tajemnicza-smierc-marianny-biel-marta-matyszczak/. Marta również bardzo życzliwie przyjęła Czyt-NIK to świata blogowego i literackiego informując razem z Guciem w poście w Kawiarence Kryminalnej o powstaniu bloga. Nie ukrywam, że odczułem ogromną przyjemność i frajdę ze wsparcia jakie otrzymałem. Wielkie dzięki!!!

Pozostańmy jeszcze w sferze blogowego wsparcia, które uważam osobiście jest niezmiernie ważnym elementem. Zaraz po wsparciu Marty ogromnym sercem, życzliwością i całą paletą pozytywnych emocji obdarzyła mnie Kasia Sosnowicz z bloga SieCzyta, która również z córką prowadzą fanpage Majka w oparach. Kasia na swoim blogu raz po raz przypominała swoim miłośnikom o Czyt-NIKu. Kasiu ogromne dzięki kieruję w Twoją stronę. Wiedz, że jestem Ci niezmiernie wdzięczny i pamiętaj proszę, że tak jak ja na Ciebie, tak Ty na mnie możesz liczyć. Poznanie Ciebie to jedna z wielu cennych rzeczy dzięki blogowi.

Zawsze pomocną dłoń okazuje Wlodek Piasecki, który poproszony o wykonanie grafiki, znajduje czas na wsparcie. Wielkie dzięki.

Początkowo blog powstał z myślą o najbliższym gronie znajomych – tak by mogli oni przeczytać o tym co warto przeczytać. I tak z dnia na dzień ilość recenzji rosła wraz z ilością sympatyków bloga, co przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Dlatego też, gdy licznik Czyt-NIKa wskazał 1000 polubień zorganizowałem pierwszą zabawę „1 na 1000”. Pamiętam jak dziś laureatką tej zabawy została Sylwia Waligóra. Jeśli o kimś zapomniałem, to przepraszam. Jednak myślę, że słowa podziękowania należą się każdemu z Was – dziękuję za zaufanie, że jesteście i tworzycie Czyt-NIKową społeczność.

 

Jedna myśl nt. „Tak to się zaczęło 1.

Dodaj komentarz