Wywiady

Wywiad z KRZYSZTOFEM BEŚKĄ

Krzysztof Beśka – prozaik, dziennikarz, autor tekstów piosenek i słuchowisk radiowych. Laureat Wawrzynu – Literackiej Nagrody Warmii i Mazur oraz Wawrzynu Czytelników za Fabrykę frajerów (2009), czyli wspomnienia ze szkoły wojskowej. Autor kilkunastu książek kryminalnych i sensacyjnych, w tym serii, której akcja rozgrywa się między innymi w dziewiętnastowiecznej Łodzi: Trzeci brzeg StyksuPozdrowienia z LondynuDolina popiołów oraz Amber-Gold. Członek Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

Zapraszam do wywiadu z autorem Autorem powieści z Tomaszem Hornem w roli głównej.

Tworząc postać Tomasz Horna, zaplanował Pan rozpisanie jego historii na trzy części? Czy raczej pomysł ten ewoluował w trakcie pisania powieści?

K.B: Najpierw pojawiła się w mojej głowie oczywiście pierwsza przygoda tego bohatera. Na tyle go polubiłem, żeby kontynuować dzieło. Mogę zdradzić, że kolejność następnych tomów była odwrotna, dopiero potem postanowiłem to przestawić. Było też wiele wątków pobocznych, które wyrzuciłem, by za mocno nie gmatwać sprawy.

Idąc dalej tym tropem, muszę zapytać, czy będziemy mieli jeszcze możliwość uczestniczenia w rozwiązywaniu wraz z Hornem w kolejnych kryminalno-historycznych zagadkach?

K.B:  Tomasz Horn powróci w powieści, którą aktualnie piszę, chociaż w nieci innej roli. Opowieść będzie mniej historyczna, a bardziej kryminalna. Dla niektórych fanów Horna, a wierzę, że tacy są, będzie to pewien szok. Zabieg taki ma również na celu wzbudzić zainteresowanie postacią czytelników, którzy po raz pierwszy sięgną po moją książkę. 

Skąd zrodził się pomysł stworzenia cyklu kryminalno-historycznego. Co spowodowało, że Tomasz Horn został dziennikarzem, a nie na przykład stricte historykiem (choć studiował ją na chwilę, przed dziennikarstwem), czy też policjantem?

K.B: To raczej sensacja plus historia, trochę mniej kryminał. Wiele razy wypoczywałem nad Bałtykiem i marzyło mi się, żeby stworzyć powieść, w której bohaterowie ścigaliby się po Zalewie Wiślanym, skakali po dachach gdańskiej Starówki itd. A dziennikarzem jestem ja, mimo że studiowałem polonistykę. Trochę innym niż Tomasz, ale wiele jest wspólnego. Chyba najmniej wydaje się u nas powieści z takim właśnie bohaterem. A historyk chyba trąciłby trochę myszką.

„Ornat z krwi”, „Krypta Hindenburga” oraz „Konstelacja zbrodni” spotkały się z tak ogromną popularnością oraz sympatią czytelnika, że Wydawnictwo Oficynka wznowiło wydanie tych tytułów. Czy spodziewał się Pan aż takiego sukcesu?

K.B: Pisząc te książki, wiedziałem, że idę w dobrym kierunku. Potem szliśmy już razem z Oficynką. Jakiś czas temu widziałem jakiś ranking, w którym przedstawiono książki, które najlepiej przedstawiają dany region kraju. Przygody Horna reprezentowały Warmię i Mazury. To oczywiście wielki zaszczyt i przyjemność, widzieć nową wersję, nowe okładki. Była to też okazja do tego, by pewne rzeczy w tekście poprawić czy uaktualnić, choćby dodać most na Wiśle w Kwidzynie czy Park Centralny w Olsztynie.

Jest Pan prozaikiem, autorem tekstów piosenek i słuchowisk radiowych oraz tak samo jak Tomasz Horn dziennikarzem. Ile dziennikarskich cech Horna jest zapisem Pana osobowości tej profesji?

K.B: Już mówiłem, że nieco inna jest ta praca, gdyż ja działam w tygodniku, a to już odmienny rytm niż gazeta codzienna. Ale czasami tu i tu trzeba zrobić z kimś wywiad, a następnie go spisać z dyktafonu, a to jest największa mordęga. Pogoń za sensacją to kolejna rzecz, która nas łączy, z tym że ja chyba nie odważyłbym się na to, co robi mój bohater, nie ryzykowałbym życiem.

W „Ornacie z krwi” wiele miejsca poświęcił Pan archeologii. W „Krypcie Hindenburga” skupia się Pan na tajemnicy mauzoleum. W „Konstelacji zbrodni” pochyla się Pan nad sekretem Mikołaja Kopernika. Jakie inne historyczne fakty mogą być dla Pana źródłem intrygującej historii, wartej opowiedzenia polskiemu czytelnikowi?

K.B: Ze wszystkiego da się coś wyciągnąć, przekuć w ciekawą opowieść. Kiedyś znaleziono na brzegu Bałtyku stare arabskie monety i już wiedziałem, że zrobię z tego opowieść albo jakiś wątek w większej pozycji. W przypadku książki, którą piszę teraz, jest to odnalezienie, również w morzu, niekompletnych zwłok kobiety. Jak to mówią, tematy leżą na ulicy. Czasami pływają.

Często spotkałem się ze stwierdzeniem, że jest Pan porównywany do Dana Browna. Czy zgadza się Pan z takim stwierdzenie?

K.B: To oczywiście bardzo miłe, ale jeszcze mi daleko do tego pisarza. Choćby w kwestii zarobków.

Seria z Tomaszem Hornem to doskonały kryminał historyczny. A gdy miał Pan wybrać między powieścią kryminalną a historyczną, jaki gatunek wybrałby Pan w pierwszej kolejności?

K.B: Ja bardzo lubię mieszać, ale jeśli już musiałbym wybierać, to chyba jednak wybrałbym kryminał. Choćby dlatego, że ma większą rzeszę odbiorców. Ale i tak bym go złamał, wrzucił wiele nietypowych rzeczy. To przecież nudne czytać, jak policjant szuka zabójcy, prawda? A sama historia za bardzo kojarzy mi się ze szkołą, która źle mi się kojarzy. Wciąż mam sny, że jestem w liceum, dziś poniedziałek i dwie fizyki albo matematyki, a ja nie byłem już na tych lekcjach strasznie długo…

Proszę przyznać jakie wydarzenia ze współczesnej historii mogłyby stać się kanwą Pana kolejnej powieści?

K.B: Choćby niedawne odnalezienie złóż bursztynu podczas przekopu Mierzei Wiślanej. To doskonały punkt wyjścia ciekawej opowieści, bo daje możliwość rozwoju „do przodu”, a także cofnięcia się w czasie. A może coś tam jeszcze było w tych dołach? A co człowiek jest w stanie zrobić, by takie złoża przejąć? Krew się może lać, że hej!

A propos kolejnej powieści, jakie są Pana plany wydawnicze? Czy w tym roku będziemy mogli sięgnąć po nową powieść Pana autorstwa?

K.B: Lada chwila wychodzi dalszy ciąg przygód XIX-wiecznego detektywa Stanisława Berga. Po Amber-Gold przyjdzie czas na Duchy rzeki Pregel. Nasz detektyw będzie badał sprawę śmierci młodej kobiety, a wszystko w dekoracjach nieistniejącego, starego Koenigsberga.

DZIĘKUJĘ BARDZO ZA ROZMOWĘ. ŻYCZĘ DALSZYCH SUKCESÓW.

guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Piotr
Gość
Piotr
1 miesiąc temu

Super autor i super powieści. Serdecznie polecam.

jeszcze chwilka…