Wywiady

Wywiad z ELIZĄ KORPALSKĄ

Eliza Korpalska – miłośniczka literatury. Czyta, pisze, bloguje. Zadebiutowała powieścią „Niewinność Lukrecji”  w 2019 roku. Druga część „Reguła Lukrecji” ukazała się w 2020 roku. W planach ma nową powieść obyczajową z wątkiem sensacyjnym.

 

 

Zapraszam do wywiadu z Autorką książki „Reguła Lukrecji”.

Prowadzi Pani blog Książko-smaczki. Jest Pani autorką dwóch kryminałów. Proszę przyznać, co było pierwsze. Chęć pisania książek, czy dzielenia się swoimi opiniami na łamach bloga?

E.K: Zdecydowanie chęć, a właściwie wielkie pragnienie pisania książek, które towarzyszyło mi odkąd pamiętam. Od zawsze też pisałam, eksperymentowałam z tekstami, zapełniałam szuflady, aż w końcu zaowocowało to wydaniem opowieści o agentce Lukrecji. A ponieważ jestem książkoholiczką, hurtowo pochłaniam wszystko, co kiedykolwiek wydrukowano, postanowiłam podzielić się szerzej opiniami o powieściach, które wywarły na mnie wrażenie, zainteresowały, wzruszyły  lub według mnie są po prostu piękne. Blog powstał spontanicznie, jest formą rozmowy o książkach, swobodną wymianą myśli. Powszechnie wiadomo, że bez czytania nie ma pisania, a wszyscy autorzy których znam są jednocześnie najbardziej zapalonymi czytelnikami.

„Reguła Lukrecji” to Pani druga książka. Wcześniej pojawiła się „Niewinność Lukrecji”. Czy pojawi się trzecia część z tej serii? A może do rąk czytelników trafi inna książka, nie związana z tą historią?

E.K: „Reguła Lukrecji” nie kończy się definitywnie, główna bohaterka wymyka się czyhającym wokół niebezpieczeństwom, pozostaje więc otwarta droga do kontynuacji opowieści. Planuję napisanie trzeciej części, wyobrażam już sobie główne motywy, nastąpi to jednak dopiero za jakiś czas. Moja kolejna książka dotyka zupełnie innej tematyki i choć pojawia się w niej silnie zarysowany wątek kryminalny, ja sama traktuję ją bardziej jako powieść obyczajową. Wiele w niej skomplikowanych relacji, mrocznych zakamarków ludzkiej psychiki, pozornie zwyczajnego życia pod powierzchnią którego buzują wielkie niespełnienia. Historia osadzona jest w naszych współczesnych realiach, pokazana w krzywym zwierciadle, odnosi się do  manipulacji, bezwzględności, obojętności i zagubienia, ale znajdziemy w niej też promyki słońca, szlachetne gesty i wielkie oddanie. Bohaterowie i cały przekaz są nieco kontrowersyjni. Zdradzę, że część akcji rozgrywa się w szpitalu psychiatrycznym.

Anna Litewski jest kobietą silną i bezkompromisową. Skąd pomysł na stworzenie tak wyrazistej i charakterystycznej postaci? Czym inspirowała się Pani w tworzeniu Lukrecji?

E.K: Myśląc o Annie Litewski chciałam stworzyć postać, która nie jest oczywista. Kobietę, która mentalnie posiada sporo cech potocznie uważanych za męskie. Agentkę specjalną ogarniętą żądzą władzy, choć sama właściwie nie wie, czemu tak bardzo jej pragnie. Jednocześnie osobę wyposażoną w unikatowe cechy, niezwykle inteligentną, brawurową, zdyscyplinowaną, taktycznie planującą, odważną, uzależnioną od adrenaliny, mającą w lekkiej pogardzie własne życie, co czyni z niej niezwykle niebezpieczną przeciwniczkę. Nie każdy musi lubić Lukrecję, jej na tym nie zależy, jest twarda, nie ogląda się za siebie, ma własne cele, za realizację których nie waha się zapłacić bardzo wysokiej ceny.

W „Regule Lukrecji” wkraczamy do świata mafijnych porachunków. Dochodzi tutaj do serii morderstw i rozbojów. Po zlikwidowaniu bossa bossów zawrzało w półświatku. W bardzo ciekawy sposób ilustruje Pani te zależności. Czy prowadziła Pani research?

E.K: To raczej pokłosie przeczytanych książek i obejrzanych filmów o podobnej tematyce, także dalekie echo wiadomości, którymi prawie codziennie jesteśmy bombardowani, ale przede wszystkim wytwór mojej wyobraźni. Zupełnie fikcyjna historia, choć sądzę, że w realnym życiu ze sporym prawdopodobieństwem mogłaby przebiegać w podobny sposób.

Czy myślała Pani kiedyś o napisaniu książki w duecie? Jeśli tak, to z kim chciałaby Pani połączyć swoją kreatywność pisarską?

E.K: Podziwiam autorów, którzy wspólnie tworzą, piszą książki ściśle ze sobą współpracując. W ten sposób powstają naprawdę wspaniałe powieści. Podwójne spojrzenie, osobne podejścia do poruszanych zagadnień, różne doświadczenia i warsztat pisarski wnoszą wiele dodatkowych wartości, pozwalają na weryfikację pomysłów, uzupełniają punkty widzenia, dodają kolorytu. Z drugiej strony jednak pisanie w duecie wymaga kompromisów, umiejętności dostosowania się do drugiej osoby, synchronizacji w czasie. Uważam, że to bardzo trudna sztuka. Ja na razie jestem na etapie kroczenia własną drogą, nie wykluczam jednak, że kiedyś, w przyszłości podejmę się takiego wyzwania…:)

„Reguła Lukrecji” została również wydana w formie audiobooka. A gdyby w przyszłości pojawiła się jej firmowa wersja, to kto powinien zagrać rolę Anny Litewski?

E.K: Och, to byłaby wielka przygoda! Jest wiele wspaniałych aktorek, nie pokuszę się o wymienianie nazwisk, ale myślę, że odtwórczyni głównej roli powinna posiadać – lub wykreować – pewien rys ostrości. I choć na okładkach książek Lukrecja występuje w wersji blond, ja sama wyobrażam ją sobie jako szatynkę, ale przecież wiadomo że to mistrzyni kamuflażu 😉

Na swoim fanpage Książko-smaczki dzieli się Pani swoimi opiniami i wrażeniami z przeczytanych książek. Może to nieskromnie zabrzmi, ale proszę w krótkich słowach opisać dlaczego warto sięgnąć również po Pani książki?

E.K:Sądzę, że oprócz pewnego napięcia związanego z poznawaniem opowieści sensacyjnych czytelnicy odnajdą w nich również wątki obyczajowe i obserwacje rzeczywistości, które mogą ich zainteresować. Sporo jest w tych historiach p ewrotności i – mam na dzieję – humoru, a także okazji do refleksji. Bohaterowie nie są jednoznaczni, ich cechy są wymieszane w specyficznym koktajlu, tworzącym czasem mieszankę wybuchową. Duży wpływ na klimat powieści mają postacie drugoplanowe, ich różnorodność, mądrość, wrażliwość, żądza odwetu, determinacja, ciepło, ekscentryczne zachowania, zaskakujące metamorfozy. Dlatego zachęcam Państwa do lektury książek o Lukrecji w wakacje i nie tylko:)

„Niewinność Lukrecji” to Pani debiut literacki. Zapewne emocje były wówczas ogromne. Proszę przyznać, czy są one takie same przy wydawaniu kolejnej? Czy może są to jednak inne emocje?

E.K: Przy debiucie emocje sięgają zenitu! Jest wiele rozterek i obaw, ale to przede wszystkim po prostu ogromne szczęście! Na „Niewinność Lukrecji” czekałam tak, jak się czeka na spełnienie największego marzenia! Druga książka, „Reguła Lukrecji” ukazała się w trudnym czasie, epidemia trochę pokrzyżowała plany związane z jej publikacją i nieco opóźniła datę premiery. Najpierw, nietypowo, ukazał się e-book, później tradycyjna wersja papierowa, a zaraz po niej audiobook. Każdą z tych premier przeżywałam osobno i każda przyniosła mi wiele radości i satysfakcji, choć emocje były już trochę spokojniejsze, bardziej stonowane, może – trochę pewniejsze siebie? Wydanie obydwu książek było dla mnie wielkim świętem!

W planach ma Pani nową powieść obyczajową z wątkiem sensacyjnym. Proszę zdradzić czytelnikom kiedy będziemy mogli sięgnąć po tę książkę?

E.K: Książka jest już złożona w wydawnictwie, czeka na swoją kolej w procesie redakcyjnym. Data premiery nie jest jeszcze ustalona, ale przypuszczam, że po wakacjach będę mogła powiedzieć na ten temat coś więcej.

Pandemia sprawiła, że obecnie coraz bardziej popularne są spotkania autorskie on-line. Czy i kiedy będzie możliwość spotkania z Panią?

E.K: Spotkanie w formie on-line to będzie dla mnie nowość i fajna okazja do rozmowy z czytelnikami. Dotychczas moje spotkania autorskie odbywały się bezpośrednio i to były świetne wydarzenia, z których czerpałam mnóstwo energii i motywacji do dalszego pisania. Myślę że uda mi się zaprosić Państwa na spotkanie on-line jeszcze w tym miesiącu J

DZIĘKUJĘ BARDZO ZA ROZMOWĘ. ŻYCZĘ DALSZYCH SUKCESÓW.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…