3 Szoty z Moniką Murawską
…Planuję kontynuację serii i obecnie pracuję nad drugą częścią, która przyniesie odpowiedzi na pytania, które czytelnicy zadają sobie po pierwszej części. Czekają tam również nowe, wspaniałe miejsca, tajemnice i zwroty akcji…
Czyt-NIK: „Iskra przeznaczenia” to Pani debiut literacki. Proszę zdradzić, co było iskrą rozpalającą w Pani pragnienie pisania, tworzenia fantastycznej historii, która dla czytelnika jest magicznym doznaniem?
Monika Murawska: Moja iskra to przede wszystkim chęć przeniesienia czytelnika do świata, w którym wszystko jest możliwe. Chciałam, by każdy, kto sięgnie po „MauRycję” mógł na chwilę oderwać się od otaczającej go rzeczywistości i przeżyć niecodzienną i nieoczywistą przygodę.
Czyt-NIK: Sięgając po Pani książkę „Iskra przeznaczenia” przekraczamy bramy magicznego świata. Świata, który istnieje w naszej wyobraźni. Jakie doznania odczuwa czytelnik, który wkroczy do świata zapisanego na kartach Pani debiutanckiej książki?
Monika Murawska: Chciałam, by czytelnik miał szansę poczuć się tak, jakby sam znalazł się w tym drugim, ukrytym przed ludźmi świecie. By mógł wraz z bohaterami rozwiązywać tajemnice, przeżywać chwile grozy oraz zachłystywać się pięknem miejsca, którym rządzi magia. Tę krainę można poznać nie tylko oczami głównej bohaterki, człowieka, który tam przypadkiem trafia. Widzimy je również z perspektywy rdzennych mieszkańców, czyli fantastycznych stworzeń.
Czyt-NIK: „Iskra przeznaczenia” to pierwsza część cyklu „MauRycja”. Proszę zdradzić kiedy pojawi się kolejna, a może kolejne? Na ile części planuje Pani tę serię?
Monika Murawska: Planuję kontynuację serii i obecnie pracuję nad drugą częścią, która przyniesie odpowiedzi na pytania, które czytelnicy zadają sobie po pierwszej części. Czekają tam również nowe, wspaniałe miejsca, tajemnice i zwroty akcji.
Z uwagi na self-publishing premiera kolejnej części może zająć więcej czasu, jednak zapewniam, że każda osoba, która polubiła „MauRycję” będzie miała szansę przeczytać jej kontynuację.
Lubię symbolizm i tajemnice, dlatego odpowiedź na pytanie, z ilu części będzie składała się saga, umieściłam na grzbiecie książki. Jeśli ktoś się przyjrzy, dostrzeże pięć symboli – po jednym na każdą część. Każda z nich skrywa kolejną niespodziankę.
Jeśli ktoś szuka powieści z motywem magii, przygody, która pokazuje, że bohaterem się nie rodzi, lecz staje, „MauRycja. Iskra przeznaczenia” będzie właśnie dla niego!
