Wywiady

3 Szoty z Moniką Gutek

…Chciałam przekazać ludziom samotnym, trochę optymizmu, szczególnie młodym, przed którymi życie staje jeszcze otworem. Bo warto zawalczyć o swoje szczęście. Ten kolejny raz…

Czyt-NIK: „Twarze samotności” to Pani debiut literacki. Proszę zdradzić jakie emocje towarzyszyły Pani podczas tworzenia tej historii, a jakie podczas wypatrywania pierwszych czytelniczych opinii?

Monika Gutek: Stres połączony z ogromną radością. Łzy kiedy po raz pierwszy wzięłam ją do ręki. Ze względu na mój zawód, niekończące się gratulacje, dawały mi dużo radości.

Czyt-NIK: „Twarze samotności” to poruszająca historia Oli i Sławka. Historia, która może  być kalką wielu podobnych w prawdziwym życiu. Czy lektura tej książki może mieć moc terapeutyczną, dodającą siłę i wiarę w lepsze jutro? Czy to było Pani zamiarem podczas pisania tej książki?

Monika Gutek: Chciałam przekazać ludziom samotnym, trochę optymizmu, szczególnie młodym, przed którymi życie staje jeszcze otworem. Bo warto zawalczyć o swoje szczęście. Ten kolejny raz.

Czyt-NIK: „Twarze samotności” to bez wątpienia powieść obyczajowa, która zdobyła i zdobywać będzie serca czytelników sięgających po poruszające książki. Proszę odłożyć skromność na bok i podać powody dla których warto sięgnąć po ten tytuł.

Monika Gutek: W książce, wielu czytelników odnajduje tam siebie, nawet w moim gronie znajomych. Twarze samotności, o jakich piszę, to śmierć najbliższej osoby, zdrada, alkoholizm. Często wydaje nam się, że sobie z tym nie poradzimy i rzeczywiście dużo ludzi zwyczajnie się poddaje. Ja napisałam, że możemy doświadczyć w swoim życiu, wielu wspaniałych uczuć. Rodzicielstwa, prawdziwej namiętności, partnerstwa, a przede wszystkim bliskości i obecności drugiej osoby aby nie zatracić się w samotności.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…