3 Szoty z Klaudią Zacharska
…Opowiedziałam historię, która nigdy nie miała miejsca, jednak starałam się nasycić ją emocjami, które wszyscy znamy i które towarzyszą każdemu z nas na co dzień. Radość, miłość, rodzina, ale również ból, strata i strach to te uniwersalne elementy, nieodłączna część życia każdego człowieka…
Czyt-NIK: W „Zapomnij, że umarłaś” ukazuje Pani niezwykle intymną i emocjonalnie intensywną relację matki i córek. Co było dla Pani trudniejsze w budowaniu psychologicznej warstwy bohaterek – wejście w ich traumę, czy oddanie uczuć cieplejszych i tej pełnej emocji więzi między nimi?
Klaudia Zacharska: Oba podejścia stanowiły wyzwanie, każde na swój sposób. W przypadku traumy i przykrych przeżyć – podczas pisania zawsze dzielę je z moimi bohaterami, wczuwam się mocno w ich emocje, aby oddać je najwierniej, wyobraźnia pracuje na pełnych obrotach. To niełatwe, jednak wciąga mnie za każdym razem. Co się zaś tyczy tych pozytywnych uczuć, to łatwo popaść w przesadną słodycz, więc to całkiem inny rodzaj wyzwania. No i dochodzi także żonglowanie między jednym i drugim.
Czyt-NIK: Lektura książki „Zapomnij, że umarłaś” prowadzi czytelnika w symboliczną wędrówkę pomiędzy życiem a emocjonalną śmiercią. Jak Pani rozumie tę „niematerialną granicę” i w jaki sposób chciała ją Pani uchwycić w fabule?
Klaudia Zacharska: To, co dla mnie miało znaczenie, to ukazanie siły przywiązania między matką i córką, ich miłość, która przekraczała granicę symbolicznej śmierci. Pomimo pewnych tragicznych i trudnych do wyjaśnienia wydarzeń (o których wolę wiele nie mówić, aby nie zdradzać fabuły), uczucie między bohaterkami przetrwało, chociaż miało do pokonania przeszkody wymykające się rozumieniu.
Czyt-NIK: Mroczna atmosfera powieści „Zapomnij, że umarłaś” i jednocześnie jej filozoficzna głębia sprawiają, że czytelnik odnajduje w historiach Kai i Leny cząstkę siebie. Czy podczas pisania miała Pani poczucie, że tworzy historię uniwersalną – i czy odbiór emocjonalny czytelników wpływa na Pani pisarskie decyzje?
Klaudia Zacharska: Opowiedziałam historię, która nigdy nie miała miejsca, jednak starałam się nasycić ją emocjami, które wszyscy znamy i które towarzyszą każdemu z nas na co dzień. Radość, miłość, rodzina, ale również ból, strata i strach to te uniwersalne elementy, nieodłączna część życia każdego człowieka. Wierzę, że Czytelnicy szukają w książkach najczęściej właśnie emocji, dlatego dbam, aby w moich tytułach mogli je znaleźć.