Wywiady

3 Szoty z Katarzyną Maludy

…Chciałabym dotrzeć ze swoją opowieścią do 1989 roku, więc „Saga warszawska” byłaby opowieścią o mieście zniewolonym (poza krótkim międzywojennym okresem), które nigdy z tym zniewoleniem się nie pogodziło. Czy mi się uda spełnić to marzenie, zależy od czytelników i wydawcy. Serdecznie więc dziękuję wszystkim, którzy sięgają po moje książki i Wydawnictwu Replika, że wspierają mnie w jego realizacji…

Czyt-NIK: „Tango dla trojga” to już szósta część cyklu SAGA WARSZAWSKA. Proszę zdradzić, na ile części planowała Pani rozpisanie tej serii, tworząc jej pierwszą część pt. „Panny na wydaniu”? Czy sukces cyklu sprawił, że postanowiła Pani zwiększyć go o  kolejne części?

Katarzyna Maludy: „Saga warszawska” jest realizacją mojego marzenia, by opowiedzieć dzieje Warszawy – miasta. O tym, jak się rozwijała, rosła, zmieniała. W literaturze popularno-naukowej pojawiają się książki, które można nazwać biografiami miast jak choćby „Jerozolima. Biografia” Simona Sebaga Montefiore (serdecznie polecam). Moje książki mają niewiele wspólnego z tą wspaniałą pozycją, ani mi się równać z mistrzem, ale właśnie takie pozycje były paliwem napędzającym moje marzenia. Za mało życia mi pozostało, by opisać rozwój Warszawy od jej początków, dlatego skupiłam się na dwóch stuleciach – XIX i XX. Myśląc o tym cyklu, nie zastanawiałam się nad ilością tomów, ale nad tym, na co chciałabym zwrócić uwagę czytelniczek i czytelników. Chciałabym dotrzeć ze swoją opowieścią do 1989 roku, więc „Saga warszawska” byłaby opowieścią o mieście zniewolonym (poza krótkim międzywojennym okresem), które nigdy z tym zniewoleniem się nie pogodziło. Czy mi się uda spełnić to marzenie, zależy od czytelników i wydawcy. Serdecznie więc dziękuję wszystkim, którzy sięgają po moje książki i Wydawnictwu Replika, że wspierają mnie w jego realizacji.

Czyt-NIK: „Tango dla trojga” to poruszająca historia o miłości z burzliwą historią Europy w tle. Proszę zdradzić, co sprawiło, że postanowiła Pani stworzyć tak poruszającą historię?

Katarzyna Maludy: Poruszające jest tango, które jak gdyby patronuje tej książce, było one punktem, z którego wyrosła ta historia. Jestem wielbicielką twórczości Astora Piazzolli. To nazwisko kojarzy się z tangiem argentyńskim, ale Piazzolla stworzył swój własny styl nuevo tango, tworząc kompozycje raczej nie przeznaczone do tańczenia a bardziej do słuchania. Dla mnie urzekająca jest ich emocjonalność, gwałtowność sięgająca do rzeczy ostatecznych jak miłość i śmierć. Dlatego wymyśliłam historię, w której te motywy się ze sobą splatają. A opisuję je akurat w tym momencie, bo tuż przed wybuchem I wojny światowej po raz pierwszy na deskach nieistniejącego już Teatru Nowości wielka diwa polskiej operetki Justyna Messalówna i Józef Redo odtańczyli ten taniec. Motyw śmierci i życia wiąże się także z czasami, które opisuję, bo akcja toczy się w latach poprzedzających I wojnę światową i w czasie jej trwania, a to jest przecież okres, kiedy Polska zmartwychwstaje, odzyskuje niepodległość.

Czyt-NIK: SAGA WARSZAWSKA to wyjątkowy cykl zawarty w sześciu częściach – „Panny na wydaniu”, „Podwójne zaręczyny”, „Dom trzech wdów”, „Małżeńskie więzi”, „Narzeczona rewolucjonisty”, „Tango dla trojga”. Czy należy czytać je w kolejności chronologicznej, czy może nie ma ona znaczenia?

Katarzyna Maludy: Każda z tych książek opowiada oddzielną historię, więc pod tym względem można je czytać w dowolnej kolejności. Jej bohaterami są członkowie trzech rodzin: Żarskich, Walewskich i Sucheckich. Często bohaterowie drugoplanowi w następnej powieści wysuwają się na pierwszy plan, a przede wszystkim takim bohaterem stałym jest Warszawa. Jeśli ktoś chce śledzić jej losy, lepiej, żeby przeczytał mój cykl po kolei. Dowie się, jak to było z jej mostami, że centrum miasta przesuwało się powoli z jednych ulic na inne, że Warszawa zmieniała zapach. Kiedyś pachniała spalanym drzewem, końskim potem i rynsztokiem, ale także zielenią otaczającą liczne dworki, potem węglem i wyziewami wielu fabryk, które pierwotnie sytuowano w samym sercu miasta, a jeszcze z czasem zaczęła pojawiać się woń benzyny i spalin. Dowie się, w jakich okolicznościach w mieście pojawiały się wodociągi, kanalizacja czy telefonia. Może prześledzić, jak zmieniały się warunki, w jakich żyli warszawiacy. Myślę, że to także ciekawe.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…