3 Szoty z Katarzyną Kuśmierczyk
…W każdej z tych książek Czytelnik odnajdzie odrobinę grozy, wątki kryminalne, trochę lokalnej historii, magię i wierzenia ludowe. Bardzo dbam żeby realizm magiczny w moich powieściach był na tyle sugestywny, aby Czytelnik zatracił granicę pomiędzy rzeczywistością a fikcją literacką. Kocham świat legend, magii, tajemnic i dawnych wierzeń, staram się więc włączać te elementy do każdej snutej przeze mnie opowieści…
Czyt-NIK: „Echo szeptów” to pierwsza część cyklu WIDMA SUWALSZCZYZNY. To wyjątkowa powieść, która owiana jest tajemniczymi legendami w jakże mrocznej atmosferze. W klimacie, który zabiera nasze emocje na wyżyny baśniowych doznań. Proszę zdradzić na ile część zaplanowała Pani tę serię? Czy w trakcie pisania pierwszej odsłony pojawiły się nowe pomysły na rozbudowanie tej historii?
Katarzyna Kuśmierczyk: Tak, szczerze mówiąc, to nie mam pojęcia z ilu części będą składały się Widma, to będzie zależało od mojej weny, bo potencjał Suwalszczyzny w tym zakresie jest niezmierzony. To nie jest typowa seria, gdzie fabułę spajają losy głównych bohaterów, tak jak miało to miejsce w Suwalskich Opowieściach. Z założenia Widma mają być zbiorem niezwiązanych ze sobą historii, które łączy kilka elementów: wszystkie rozgrywają się na Suwalszczyźnie, Czytelnicy odnajdą tam grozę, wątki kryminalne, magię i wierzenia ludowe, ale co najważniejsze – napisane zostaną w podobnej konwencji – czyli współczesność przeplatać się będzie z historią tej ziemi, legendami i lokalnymi, mrocznymi opowieściami. W każdym tomie osnowa osadzona zostanie w wierzeniach suwalskich. W Echu były to legendy o Świętym Miejscu, w książce nad którą pracuję, zabiorę Czytelników w widmowe czasy zarazy z 1710 roku.
Czyt-NIK: Umiejętne połączenie kilku gatunków sprawi, że miłośnicy kryminału, baśni nie oderwą się od lektury Pani najnowszej książki pt. „Echo szeptów”. Do jakiej grupy czytelników adresuje Pani tę powieść? Czy tworząc historię, dokonuje Pani „szufladkowania” odbiorów swej twórczości?
Katarzyna Kuśmierczyk: Dobre pytanie. Kiedy zaczynałam pisać wydawało mi się, że moje książki skierowane są raczej do dojrzałych kobiet, ale życie szybko zweryfikowało tę tezę. Coraz częściej na spotkania autorskie przychodzą również mężczyźni, a po moje powieści sięga młodsze pokolenie, co bardzo mnie cieszy, bo w swoich książkach przemycam trochę wiedzy o zapomnianych wierzeniach i rytuałach naszych przodków. Myślę, że moje książki nie mają zdefiniowanego odbiorcy, chociaż z całą pewnością ciężko będzie się je czytało osobom twardo stąpającym po ziemi, które całkiem odcięły się od wierzeń naszych prababek. Natomiast świetnie, w tym kreowanym przeze mnie świecie, odnajdą się Czytelnicy którzy tęsknią za odrobiną magii, czują, że wraz z rozwojem cywilizacji utracili coś, czego nawet nie potrafią nazwać i wracają do korzeni.
Czyt-NIK: „Echo szeptów” to Pani szósta powieść, a pierwsza, po którą sięgnąłem. Proszę nakierować mnie, w jakiej kolejność najlepiej czytać Pani książki i czy utrzymane są one również w tak baśniowej i tajemniczej konwencji jak ta najnowsza?
Katarzyna Kuśmierczyk: Tylko w Suwalskich Opowieściach należy zachować kolejność i nie zgadzam się z opiniami części Czytelników, że można je czytać niezależnie, bowiem w każdym kolejnym tomie są nawiązania do tajemnic rozwiązanych w poprzednim. Należy zacząć od Sukni z wilgotnej mgły, następnie sięgnąć po Mrok pod powiekami i zakończyć Otchłanią zapomnianych. Moja jedyna powieść fantasy – Zaginiona strona świata i Ta, która wie – opowieść o ostatniej czarownicy spalonej na stosie, to autonomiczne powieści i można czytać je niezależnie. W każdej z tych książek Czytelnik odnajdzie odrobinę grozy, wątki kryminalne, trochę lokalnej historii, magię i wierzenia ludowe. Bardzo dbam żeby realizm magiczny w moich powieściach był na tyle sugestywny, aby Czytelnik zatracił granicę pomiędzy rzeczywistością a fikcją literacką. Kocham świat legend, magii, tajemnic i dawnych wierzeń, staram się więc włączać te elementy do każdej snutej przeze mnie opowieści.