Wywiady

3 Szoty z Beatą Ziają

…tworzone historie naprawdę bardzo wciągają twórcę! Każda z nich to przecież nowy świat, wprawdzie budowany w wyobraźni, ale świat, w którym jeszcze nikt inny nie postawił stopy. Tyle jest tam ścieżek, którymi można poprowadzić akcję, tyle możliwości pokierowania losem bohaterów! A później wszystkie te idee, pomysły trzeba jakoś opisać słowami – i tu też jest wiele zmagania z tworzywem-słowem, bo każde z nich waży, każde przydaje nowych barw… Zapewniam, iż każde z opowiadań  mocno współprzeżywałam z moimi bohaterami. Ślady tych wszystkich emocji znajdziecie Państwo na kartach „U schyłku czasów”…

Czyt-NIK: Miłośnicy grozy i fantasy nie mogą przejść obojętnie wobec książki „U schyłku czasów”. Ona jest im pisana. Ona jest im przeznaczona. Co sprawia, że fani tych gatunków znajdą w tej książce coś dla siebie, cząstkę swej czytelniczej miłości?

Beata Ziaja: Tworząc opowiadania, wchodzące w skład zbioru „U schyłku czasów”, starałam się konstruować je w sposób „nieoczywisty”, tak aby czytelnik nigdy nie był do końca pewien ich zakończenia.  Tajemnice, z których część pozostaje nierozwiązana, niespodziewane zwroty akcji i zaskakujące puenty pozostawiają pole do własnych przemyśleń i indywidualnej interpretacji. Jest również w tych dziesięciu opowieściach stopniowo gęstniejąca atmosfera niezwykłości oraz tzw. „drugie dno”, czyli pytania o naturę dobra i zła, sens ludzkiej egzystencji oraz wiarę w świat pozamaterialny. Zaletą zbioru jest także różnorodność tematyczna i gatunkowa – są tam i typowe opowiadania niesamowite, i mroczne legendy, i opowieści postapokaliptyczne. Wszyscy miłośnicy grozy i fantasy na pewno znajdą pośród nich coś dla siebie! „U schyłku czasów” to literatura skierowana do czytelnika wymagającego, szukającego w książkach głębi… Serdecznie zapraszam do lektury! 

Czyt-NIK: Wyjątkowa sceneria, niepowtarzalny, mroczny klimat oraz pytania rodzące się w naszej głowie, to wszystko sprawia, że dziesięć opowiadań zawartych na kartach książki „U schyłku czasów” zapewni nam niezapomnianą czytelniczą ucztę. Proszę zdradzić, jakie emocje towarzyszyły Pani podczas pisania tej książki?

Beata Ziaja: To prawda, praca nad każdą opowieścią, zamieszczoną w zbiorze „U schyłku czasów” była związana z silnymi emocjami… To dość niezwykłe, ale tworzone historie naprawdę bardzo wciągają twórcę! Każda z nich to przecież nowy świat, wprawdzie budowany w wyobraźni, ale świat, w którym jeszcze nikt inny nie postawił stopy. Tyle jest tam ścieżek, którymi można poprowadzić akcję, tyle możliwości pokierowania losem bohaterów! A później wszystkie te idee, pomysły trzeba jakoś opisać słowami – i tu też jest wiele zmagania z tworzywem-słowem, bo każde z nich waży, każde przydaje nowych barw… Zapewniam, iż każde z opowiadań  mocno współprzeżywałam z moimi bohaterami. Ślady tych wszystkich emocji znajdziecie Państwo na kartach „U schyłku czasów”…

Czyt-NIK: „U schyłku czasów” to Pani debiut literacki. Potem pojawiła się kolejna książka pt. „Mroczne historyje o miłowaniu i przemijaniu”. Proszę zdradzić, czy nowy rok przyniesie nowy tytuł i w jakim klimacie otuli naszą czytelniczą naturę?

Beata Ziaja: Bardzo dziękuję za to pytanie :-)! Z przyjemnością zdradzę, iż w nowym roku mogą ukazać się aż dwie nowe pozycje mojego autorstwa. Pierwsza z nich to zbiór opowiadań fantastycznych pt. „Systemy doskonałe”. Jak wiemy, historia ludzkości, zarówna ta dawna jak i współczesna, pełna jest przekazów o szarlatanach, dyktatorach i marzycielach, twierdzących, iż znaleźli receptę na ustrój doskonały, który zapewni szczęśliwy byt jednostkom i społecznościom. Koncept takiego ustroju, umiejętnie promowany przez zręczną propagandę, ukrywa pod gładką powierzchnią propagandowych kłamstw niesprawiedliwość, przemoc, wyzysk, a nierzadko i zbrodnię. Prawy człowiek łatwo staje się ofiarą żądnych władzy wilków w ludzkiej skórze, którzy wykorzystują jego ufność i dobroć dla swoich celów, a gdy przestaje być już potrzebny, bezwzględnie go porzucają albo wręcz unicestwiają. Opowieści ze zbioru „Systemy doskonałe”, choć utrzymane w metaforycznej, baśniowej konwencji, dają przykłady schematów cynicznej manipulacji zarówno pojedynczymi ludźmi jak i całymi społeczeństwami oraz metod bezwzględnego kruszenia ich oporu. W obecnej sytuacji geopolitycznej tematyka ta jest niestety jak najbardziej aktualna! Natomiast tytułu drugiego zbioru opowiadań jeszcze nie ujawnię, bo chciałabym nim zrobić czytelnikom miłą niespodziankę. Zapraszam do sprawdzania nowinek na mojej stronie autorskiej :-)!

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…