3 Szoty z Arturem Pacułą
…zależało mi na tym, aby miejscem był Kraków. Wszystko to razem się spięło w jedną historię. Teatr Słowackiego jest piękny. Ma wspaniałą historię. To wizytówka miasta. Przeczytał opracowania, obejrzałem go kilka razy dokładnie. Widziałem kilka spektakli. A jak Kraków i Teatr, to musi być Wyspiański. Każdy z tych tematów jest interesujący sam w sobie. Połączone działają jeszcze lepiej…
Czyt-NIK: „Gdzie jest rękopis Wyspiańskiego?” to niezwykłe zaproszenie do Teatru im. Juliusza Słowackiego. Proszę zdradzić skąd pomysł, aby zabrać czytelnika w to miejsce i jak wyglądały Pana przygotowania do oddania jego klimatu oraz tajemnic?
Artur Pacuła: Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem napisania książki z pewnym wyzwaniem. Dotychczasowe działy się w ciągu kilku dni, ale chciałem zmierzyć się z opowieścią bardzo krótką i zamknąć całość w kilku godzinach. Poprzednie tytuły mówiły o monetach, klejnotach, dokumentach, malarstwie. Przyszedł czas na mój ukochany teatr. Do tego wszystkiego zależało mi na tym, aby miejscem był Kraków. Wszystko to razem się spięło w jedną historię. Teatr Słowackiego jest piękny. Ma wspaniałą historię. To wizytówka miasta. Przeczytał opracowania, obejrzałem go kilka razy dokładnie. Widziałem kilka spektakli. A jak Kraków i Teatr, to musi być Wyspiański. Każdy z tych tematów jest interesujący sam w sobie. Połączone działają jeszcze lepiej.
Czyt-NIK: Proszę zdradzić jak Pan podchodzi do łączenia historii, sztuki i przygody tak, aby były atrakcyjne zarówno dla młodszego, jak i starszego czytelnika? W „Gdzie jest rękopis Wyspiańskiego?” perfekcyjnie Pan to uczynił.
Artur Pacuła: Staram się słuchać dzieciaków i wydaje mi się, że wiem co może ich zainteresować. Zwracają uwagę na inne sprawy niż dorośli. Dorośli mają swoje tematy i się w nie zagłębiają. Byłem kiedyś na filmie, na którym dzieci i dorośli śmiali się w innych miejscach, a film podobał się jednym i drugim. Próbuje iść tym śladem.
Czyt-NIK: Czy podczas pracy nad książką „Gdzie jest rękopis Wyspiańskiego?” natrafił Pan na jakieś ciekawostki lub legendy związane z Wyspiańskim, które szczególnie Pana zaintrygowały?
Artur Pacuła: Przeczytałem dwie biografie Wyspiańskiego. Są one dość smutne. Bardzo chory artysta walczy, aby twórczość przebiła się do odbiorców. Nie idzie na kompromisy i osiąga niebywały sukces. Odwiedziłem wszystkie krakowskie miejsca z nim związane. Największe wrażenie zrobiły te, których nie znałem. Makieta zamku na Wawelu po planowanej przebudowie według jego pomysłu, która jest w Muzeum Wyspiańskiego, onieśmiela rozmachem.