WACŁAW KRUPIŃSKI, ZBIGNIEW WODECKI – PSZCZOŁA, BACH I SKRZYPCE

Wybitny muzyk, kompozytor, aranżer, pozytywnie nastrojony do świata człowiek z wielkim dystansem do siebie i otaczającej Go rzeczywistości, mistrz autoironi – maestro Zbigniew Wodecki. Taki obraz Pana Zbigniewa mam przed oczami. Jest tak, gdy słucham Jego muzyki, gdy oglądałem w telewizji, ale również czytając biografię wywiad-rzekę, jaki Zbigniew Wodecki udzielił swojemu wieloletniemu przyjacielowi Wacławowi Krupińskiemu. Człowiek pracy, wielkiego talentu, który w moim obrazie nie stawiał się ponad nami, a był z nami był wśród – pełen pokory, humoru i ciągłego uśmiechu, radości życia. Muzyk wraz z przyjacielem z Krakowa wspomina swoje lata dzieciństwa, nauki gry na skrzypcach, również o latach spędzonych w liceum muzycznym, a także ukazuje kulisy zdobywania znaczących estrad Europy. Piosenkarz nie ukrywa przy tym, że mógł pozostać w Niemczech, gdzie drzwi światowej kariery zostały przez nim szeroko otwarte. Jednak nie chcąc uczyć się języka, postanowił śpiewać, niż robić światową muzykę jako skrzypek. Jednak talentu muzycznego, wokalnego Wodeckiemu nie można odmówić, bowiem dobytek artystyczny jaki po sobie pozostawił jest bogaty. Najbardziej rozpoznawalny jest jako Pan od pszczółki czy Chałup, jednak miłośnicy twórczości Pana Zbigniewa widzą w nim muzyka śpiewającego teksty Wojciecha Młynarskiego, czy artystę współpracującego z Alicją Majewską, Ewą Demarczyk, Markiem Grechutą, w zespołach Czarne Perły i Anawa. Obok wspomnianych piosenek, będących wizytówką artysty nie można przejść obojętnie wobec innych wielkich przebojów jak choćby „Zacznijmy Od Bacha”, „Izolda”, „Rzuć To Wszystko Co Złe”, „Lubię Wracać Tam Gdzie Byłem”. Był skrzypkiem Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i Telewizji oraz Krakowskiej Orkiestry Kameralnej. Dzięki książce możemy poznać wiele ciekawych anegdot z życia artysty, jak choćby tą jak Pan Zbigniew nie poznał swojego samochodu, tylko po tym, że ktoś wysprzątał go ze słonecznika, którego muzyk był nałogowym smakoszem. Książką nie tylko zawiera trzynaście rozdziałów, będących zwierzeniem artysty, ale bogata jest także w wiele zdjęć ilustrujących drogę kariery muzyka. Również wielu artystów polskiego show-biznesu z uznaniem wypowiada się na temat relacji nie tylko zawodowych, jak i prywatnych. Książka kończy się Alfabetem Zbigniewa Wodeckiego, gdzie z uznaniem wypowiada się on o swoich przyjaciołach artystach. Wacław Krupiński i Zbigniew Wodecki odbyli ciekawą rozmowę, którą warto przeczytać i poznać.

Dodaj komentarz