Wszystkie smaki PRLu
„PRL od Kuchni” to książka dla każdego z nas. Dla ludzi, którzy wychowali się w PRLu czy też dla tych, dla których ta epoka jest odległą historią. Jedni będą mogli przypomnieć sobie czasy, które nie wrócą, a inni będą mogli przekonać się, że kiedyś nie wszystko było na teraz, na już. Wszystko było na kartki. Te czasy już nie wrócą. Chyba, że zapisane na kartach książki pt. „PRL od Kuchni”, którą umieszczam na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek.
„PRL od kuchni” to jakże smaczna lektura, która zaprasza nas za kulisy czasów minionych. Czy słusznie, czy nie, to nie mnie o tym decydować? Jednak, jeśli miałbym podjąć jeszcze raz decyzję o przeczytaniu książki, którą dziś Wam polecam, to nie wahałbym się ponownie zasiąść do jej lektury. Sławomir Koper i Mariusz Mucha napisali książkę, która przyciąga smakiem, tak bardzo, że pod jej wpływem mógłbym powiedzieć i napisać, że ten, któremu nie było dane żyć w czasach PRL-u, musi obejść się smakiem. I choć urodziłem się u schyłku, tych czasów, to aromat PRL-u unosił się niczym zapach z kuchni zawsze, gdy Mama gotowała niedzielny obiad. Zaś książka, do lektury której Was zachęcam, powinna znaleźć się w Waszym czytelniczym menu, tak aby po jej degustacji, to znaczy przeczytaniu trafiła na półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Nie przesalam, to znaczy nie przesadzam, lecz zapraszam do czytania.
Sławomir Koper jest znanym pisarzem sięgającym w swych książkach do ważnych wydarzeń historycznych. Mariusz Mucha jest dziennikarzem, kochającym kuchnie. Razem zwarli szyki i zgotowali nam książkę, która odsłania PRL od kuchni. Nie tylko w przenośni bowiem autorzy zapraszają nas do odkrywania gastronomicznej twarzy minionej epoki. Twarzy PRLu, która choć jawiła się w szarych barwach, to pod kątem kulinarnym miała nieco lepsze odcienie. I choć dziś sytuacja z dostępem do zasobów gastronomicznych jest o niebo lepsza, to autorzy donoszą, że „gastro” PRLu zdołało nasycić wszystkich towarzyszy zasiadających do kuchennego czy też restauracyjnego tudzież barowego stołu, którego nie zabrakło przy prawie każdym dworcu PKP. Albo te bary mleczne, z łyżkami na łańcuch… ależ odpłynąłem. Panowie dziękuję za te wspomnienia.
„PRL od Kuchni” to książka dla każdego z nas. Dla ludzi, którzy wychowali się w PRLu czy też dla tych, dla których ta epoka jest odległą historią. Jedni będą mogli przypomnieć sobie czasy, które nie wrócą, a inni będą mogli przekonać się, że kiedyś nie wszystko było na teraz, na już. Wszystko było na kartki. Te czasy już nie wrócą. Chyba, że zapisane na kartach książki pt. „PRL od Kuchni”, którą umieszczam na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek.
Książka pt. „PRL od Kuchni” ukazała się nakładem Harde Wydawnictwo