„Wieża milczenia” – debiut wysokich lotów.

Twórczość Remigiusza Mroza jest znana jak Polska długa i szeroka. Pisarz budzi wielkie uznanie. Remigiusz Mróz to klasa sama w sobie. Autor można rzec, to już uznana marka z górnej półki. Dlatego też pisać o Jego debiucie, kiedy na koncie ma już przeszło trzydzieści książek jest niezmiernie dziwnym uczuciem. Toteż przystąpiłem do napisania tej recenzji z postanowieniem nie patrzenia na Remigiusza Mroza przez pryzmat Jego dokonań, lecz jako na debiutanta. Po przeczytaniu „Wieży milczenia” uświadomiłem sobie, że nie bez powodu Autor tej książki pozycję na piedestale pisarzy ma zagwarantowaną. „Wieża milczenia” to książka której przemilczeć nie można, a jej Autor mierzy wysoko. I przyznam szczerze, stanął na wysokości zadania.

Takie debiuty nie zdarzają się każdego dnia. Powiem więcej takie debiuty są wyznacznikiem nowej jakości w polskiej literaturze. Jakości świadczącej o wysokim poziomie i niebywałym talencie. Zastanawiam się jakimi umiejętnościami należy władać, by oszlifować taki talent. Jaką wyobraźnię należy posiadać, by swoim czytelnikom podarować taką historię, która pozostanie z nimi nie tylko na czas czytania. „Wieża milczenia” to książką, którą Remigiusz Mróz rozpoczyna swoją karierę pisarza. I już na starcie wiedzie nas do świata niezapomnianych wrażeń. Autor posiada niemożliwą do skopiowania estetykę sklejania słów w intrygującą fabułę, która unosi czytelnika zapewniając podróż wysokich lotów. Bo jak nie odnieść takiego wrażenia, gdy poznajemy historię zamachu na polityka, czy też śmierci w rodzinie wpływowego i bogatego przedsiębiorcy. Zabójstwo Heather pracownicy stacji benzynowej wstrząsnęło mieszkańcami Lansing w stanie Michigan. Jej chłopak Scott Winton, który został wyrzucony z Yale postanawia na własną rękę odnaleźć sprawcę morderstwa. Równocześnie dochodzenie prowadzi detektyw Evelyn Thomsen. Sprawca nie pozostawił żadnych śladów, a co bardziej podkręca atmosferę seryjny morderca niebawem ponownie da o sobie znać.

Remigiusz Mróz doskonale łączy wiele wątków, dzięki czemu jesteśmy świadkami drobiazgowo prowadzonego śledztwa, w którym poszlaki to łączenie skomplikowanych elementów. Ta książka, to nie lada gratka dla miłośników skrupulatnej pracy detektywistycznej, a także dla miłośników brawurowych zwrotów akcji. Poziom adrenaliny podskoczy w górę niczym poziom wody w wieży ciśnień. A proszę mi wierzyć „Wieża milczenia” zalewa nas falą emocji, a my zatapiamy się w fabule tej książki. To co zasługuje na uznanie to fakt, iż Autor stworzył książkę w iście amerykańskim stylu. Bohaterowie, których wykreował są wyraziści. Evelyn Thomsen, Scott Winton to duet doskonały, który zapewne nie jednemu zapadnie w pamięci. A postać seryjnego mordercy intryguje dostarczając nam wiele emocjonujących dreszczy. To wszystko okraszone inteligentną fabułą, która gwarantuje każdemu czytelnikowi wiele niezapomnianych wrażeń. „Wieża milczenia” to debiut wysokich lotów i wierzę w to, iż wielu z nas porwie do świata emocjonujących doznań.

Dodaj komentarz