Więcej niż kryminał!

Fabularny debiut Michała Larka to istny strzał w dziesiątkę. „Furia” to pierwsza część „DEKADY”.  W tej powieści Autor zaprasza nas do lat 90-tych XX wieku. Niepowtarzalność klimatu wciąga naszą uwagę od pierwszych stron, nie pozwalając odłożyć książki choćby na minutę. Jest to zasługą zdolności pisarza do trzymania nas w ryzach zawiłej intrygi. Autorowi trzeba przyznać umiejętność  zafascynowania czytelnika fabułą kryminalnej zagadki. I to co ważne wzorowo odrysował klimat tamtych czasów. Po lekturze tej interesującej książki, można stwierdzić, że to nie tylko kryminał sensu stricto. To coś więcej, to również genialna antologia muzyki i filmu tamtego okresu. Dzięki tej książce nieco starsi czytelnicy mają przyjemność przypomnieć sobie trendy muzyczne oraz filmowe owych czasów. Dzięki tej książce mogłem powrócić myślami do tak kultowego już filmu jak „Cobra” czy „Kroll”. A z muzycznej półki wróciły wspomnienia przeboju „Zawieszony Sznur” z repertuaru zespołu KAT. Z kolei Ci nieco młodsi mogą poznać panującą modę młodości swoich niewiele starszych krewnych.

Umiejętnie poprowadzona fabuła oraz barwność postaci to bez wątpienia zasługa warsztatu Michała Larka. Autor w mocnym stylu ujawnia nam swój talent rysowania kryminalnych zagadek, na które brak jasnej odpowiedzi. Jest to wynikiem umiejętnego zawiązywania wszelkich elementów tej morderczej układanki. Dodatkowej pikanterii dodają elementy erotyzmu, którym ten kryminał jest okraszony. Autor nie tylko intryguje morderczą zagadką, nie tylko przywodzi na myśl muzykę czy film tamtych lat, lecz również dba o to, by zachować pewne zwroty, które były popularnymi sloganami. Kto z Was pamięta – „Life is brutal and full of zasadzkas”?

 

Główny bohater Harry – legenda poznańskiej policji jest ucieleśnieniem prawdziwego gliniarza z krwi i kości. Jest on również przykładem policjanta balansującego na granicy prawa bowiem uświadamia nam jak cienka jest granica miedzy policją a światem przestępczym. Nawet przyznam śmiało – skuteczny policjant musi wniknąć w ten światek, wchłonąć go jak gąbka wodę – stając po drugiej stronie lustra, by móc dokładnie przyjrzeć się złu, z którym przyjdzie mu dane się zmierzyć. Michał Larek w powieści „Furia” przytacza prawdziwe zbrodnie, którym żyła Polska lat 90-tych, które były również egzaminem niejako chrztem dla nowej formacji Policji. To co dodaje waloru tej powieści to barwność i mnogość bohaterów. Owszem Harry jest tym głównym, jednakże Katia Domagała, Ostrowski, Kramerski, Dżery, Miszczu, czy druga policjantka z Buku stanowią interesujące zestawienie wyrazistych postaci.

 

To co ciekawe w tej powieści to znajomość personaliów mordercy. Od niemal początku wiemy, kto zabił, lecz teraz musimy go schwytać, zanim on schwyta w swe sidła kolejną ofiarę. Teraz właśnie wraz z ekipą dochodzeniowo-śledczą musimy podjąć walkę z czasem, by zapobiec kolejnym makabrycznym zbrodniom. Ale spokojnie – nad wszystkim czuwa komendant tej wciągającej fabuły – Michał Larek. Mocny kryminał w wykonaniu Michała Larka to gwarancja wyjątkowej lektury, która uzależnia najbardziej wytrawnego miłośnika tego gatunku. „Furia” sprawi, że zapragniecie więcej i jeszcze więcej. Autor bez zbędnego kolorowania prezentuje nam bezlitosny świat, w którym zbrodnia odmieniana jest przez wszystkie przypadki. I to nie przypadek, że pierwsza część „Dekady” spotkała się z ogromnym zainteresowaniem czytelników. Bo jak tłumaczyć fakt, że Autor częstuje nas kolejnymi tomami. „Na tropie” oraz „Fatum” to kolejne części elektryzującej serii. I śmiem twierdzić, że powstanie następnych to tylko kwestia czasu, gdyż talent pisarza powinien ujrzeć światło dzienne.

Dodaj komentarz