Recenzje

W poszukiwaniu własnej tożsamości.

Karolina Milcarz wykreowała wyrazistą bohaterkę. Autorka miała ciekawy pomysł na historię i rozpisała ją w umiejętny sposób intrygując oraz zaszczepiając u czytelnika chęć poznania prawdziwej Melody. Wiele emocji czeka nas w odkrywaniu prawdy na temat życia kobiety. Prawdy, która nieraz okaże się szokiem nie tylko dla niej, lecz również dla nas samych.

Mijający czytelniczy rok, przyniósł wiele ciekawych literackich debiutów. Bez wątpienia w tym gronie zapisuje się Karolina Milcarz. A to za sprawą intrygującej historii zapisanej na niespełna dwustu pięćdziesięciu stronach powieści pt. „Melody”.

Główną bohaterką jest młoda kobieta. Jej życie to jedna wielka tajemnica. W niejasnych okolicznościach budzi się w szpitalu. Na domiar złego nie pamięta, dlaczego się w nim znalazła? Zanik pamięci sprawia, że kobieta czuje się osaczona przez swoich bliskich, którym nie może ufać. Nie pamięta kto jest kim. Nie ma przede wszystkim pewności, że Ci, którzy podają się za jej najbliższych, nimi są. Nie wie również kim jest ona sama. Czy dobrą żoną i matką? A może kobietą przesiąkniętą złymi czynami? Co jest prawdą, a co fałszem? Przecież sama nie wie, dlaczego trafiła do szpitala i w jakich okolicznościach doznała utraty pamięci.

Melody podejmuje zatem próby odzyskania swojej tożsamości, co będzie dla niej niczym oglądanie filmu o sobie samej. Jaką drogę będzie musiała przejść, by poznać własne ja, by zobaczyć swą prawdziwą twarz? Jakie niebezpieczeństwa na nią czekają? Co takiego zrobiła, co sprawiło, że doznała amnezji?

Czytając tę historię, w każdej chwili obawiałem się o dalsze losy Melody. Często zastanawiałem się, jak sam postąpiłbym na jej miejscu? Czy nie obawiałbym się prawdy na swój temat. Jednak wola poznania prawdziwej twarzy bohaterki brała górę, nawet za cenę stanięcia przed okrutną prawdą. Przecież najważniejsza jest własna tożsamość i świadomość swojego Ja.

Karolina Milcarz wykreowała wyrazistą bohaterkę. Autorka miała ciekawy pomysł na historię i rozpisała ją w umiejętny sposób intrygując oraz zaszczepiając u czytelnika chęć poznania prawdziwej Melody. Wiele emocji czeka nas w odkrywaniu prawdy na temat życia kobiety. Prawdy, która nieraz okaże się szokiem nie tylko dla niej, lecz również dla nas samych. A to sprawi, że często zagryzać będziemy wargi ze zdumienia i obawy o dalsze losy Melody.

Karolina Milcarz zarysowała intrygującą historię, umiejętnie rozpisując ją na kartach swej debiutanckiej książki, która jest gwarancją ciągłego napięcia towarzyszącego w poznawaniu tej historii. A wszystko wskazuje na to, że autorka nie napisała jeszcze ostatniego słowa, bowiem książka kończy się takimi oto słowami: „koniec części pierwszej”.

Zatem Pani Karolino, czekam na dalszą część. Czyt-NIK poleca! Czyt-NIK patronuje!

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Manufaktura Słów.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…