Recenzje

Ucieczka przed demonami przeszłości

Nie da się ukryć, że Irena Małysa zgotowała czytelnikom kolejną mroczą, tajemniczą historię, której akcja nie pozwoli oderwać się od lektury. Nieoczekiwane zwroty akcji, nawiązanie do wydarzeń z wcześniejszych części tego cyklu sprawią, że Wasza ciekawość nabierać będzie na sile z każdym poruszanym wątkiem.

Irena Małysa jest pisarką kryminałów, która zaskarbiła sobie serca miłośników gatunku. Ale i nie tylko, ponieważ pasjonaci gór znajdą w książkach pisarki zew górskiej przygody. „Demony Babiej Góry” to już czwarte spotkanie z Baśką Zajdą, bohaterką, która niczym górska skała swą twardością i nieustępliwością dowiodła, że nie ma sprawy, której by się nie podjęła. Nie ma zatem nic lepszego dla konesera kryminałów jak sięgnięcie po najnowszą książkę pisarki mieszkającej pod Babią Górą.

W tej części cyklu poznamy historię Jadzi, dla której wydarzenia z kwietnia 1969 roku odbiły piętno na całe życie. Dlaczego zmuszona była odwołać się do znanych od pokoleń góralskich czarów? Czy uchronią one ją przed złym nastawieniem mieszkańców wobec kobiety i jej syna? Jak bardzo to, co miało miejsce w 1969 roku wpłynęły na to, co wydarzy się w teraźniejszości – w 2022 roku? Wówczas w Marucicach, Daria Kulesza, ekolożka i właścicielka pensjonatu „Morski Glamping” znika bez śladu. Jak się okazuje w tym właśnie domku wczasowym, planowała zatrzymać się Baśka Zajda. Niestety brak kontaktu z właścicielką zmusił ją do zamieszkania w sąsiedztwie pensjonatu. Jednak nie będzie Basi dane odpocząć, ponieważ tajemnicze zniknięcie będzie spędzać jej sen z powiek. Nie byłaby by sobą, gdyby nie podjęła się próby wyjaśnienia tej zagadki.

W toku prowadzonego śledztwa dowiadujemy się, że Daria Kulesza była skonfliktowana z mieszkańcami. A konflikt ten był bardziej dyktowany niechęcią mieszkańców wobec jej aktywności. Zatem lista podejrzanych o zniknięcie kobiety jest dosyć długa. A jeśli dodam, że będziemy świadkami kolejnych tajemniczych zaginięć, to jeszcze bardziej spotęguję Waszą ciekawość do sięgnięcia po „Demony Babiej Góry”. Warto również dodać, że w czwartej części cyklu autorka doskonale odwzorowuje realia PGR-ów.

Nie da się ukryć, że Irena Małysa zgotowała czytelnikom kolejną mroczą, tajemniczą historię, której akcja nie pozwoli oderwać się od lektury. Nieoczekiwane zwroty akcji, nawiązanie do wydarzeń z wcześniejszych części tego cyklu sprawią, że Wasza ciekawość nabierać będzie na sile z każdym poruszanym wątkiem. A ja przyznam szczerze, że seria z Baśką Zajdą wpisuje się na listę tych, które w polskim kryminale mają swoje należne miejsce w czołówce tych najlepszych. A już na pewno ta książka zasługuje na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki.

Kryminał „Demony Babiej Góry” ukazał się nakładem Wydawnictwa Mova

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…