Recenzje

Taaaki ślub!

Najnowszy thriller psychologiczny Lucy Foley to mocna i emocjonująca historia, w której nieoczekiwane zwroty akcji, potęgują naszą chęć poznania personaliów osoby, która nie życzy szczęścia młodej parze. Enigmatyczny klimat, ciągłe napięcie o losy bohaterów nie pozwalają nam oderwać się od poznawanej historii. Historii, którą autorka uszyła na mistrzowską miarę. Jeśli miarą liczyć siłę rażenia, to przyznam, że jest piorunująca. A jej finał zwala z nóg.

Z mocnym przytupem. Tak właśnie Lucy Foley rozpoczyna „Idealny ślub”. Autorka od pierwszych stron  wiąże nas węzłem intrygi, która wypełnia naszą psychikę obawą o losy uczestników ceremonii ślubnej.

Foley zaprasza nas na małą wyspę w Irlandii. To właśnie tutaj ma odbyć się idealny ślub. Organizatorzy z perfekcją przygotowali każdy szczegół uroczystości. Jednak los okazał się brutalny, gdyż zaproszonym gościom zgotował istne piekło na ziemi. W momencie, gdy rozpoczyna się impreza na wyspie dochodzi do Armagedonu. Sieć telefoniczna się zrywa, a wzburzone fale o białych grzywach odcinają wyspę od świata. Brak łączności wprawia gości w osłupienie. Zamiast zabawy przeżywają najgorsze chwile w swoim życiu. Wszyscy zamierają, a zamiast wiwatów radości pojawia się krzyk przerażenia.

Ten najpiękniejszy dzień dla Jules i Willa zmienia się w koszmar. Po kilku miesiącach znajomości pragnęli związać się węzłem małżeńskim. Jak na perfekcjonistów przystało ceremonia miała być idealna. Wszystko dopięte na ostatni guzik, miało uczynić tę ceremonię doskonałą, tak by każdy z gości zazdrościł im oprawy. A przyznam, że nie zazdroszczę tego, co spotkało gości na wyspie Inis An Amplora. Na domiar złego chwilę po katastrofie odnaleziono zwłoki. Wówczas powracają tajemnice z przeszłości.

Najnowszy thriller psychologiczny Lucy Foley to mocna i emocjonująca historia, w której nieoczekiwane zwroty akcji, potęgują naszą chęć poznania personaliów osoby, która nie życzy szczęścia młodej parze. Enigmatyczny klimat, ciągłe napięcie o losy bohaterów nie pozwalają nam oderwać się od poznawanej historii. Historii, którą autorka uszyła na mistrzowską miarę. Jeśli miarą liczyć siłę rażenia, to przyznam, że jest piorunująca. A jej finał zwala z nóg. I możecie być pewni, że sięgając po tę książkę, zawalicie swoje codzienne obowiązki. Bo nie sposób oderwać się od chęci poznania tego, co Lucy Foley stworzyła.

Na uznanie zasługuje nie tylko fabuła i klimat, lecz również psychologiczne sylwetki bohaterów ceremonii. Ceremonii, która miała być idealna, a stała się koszmarem dla jej uczestników. Jednak słowo idealna, doskonale pasuje do tej książki, ponieważ jest wyborna. Warto ją wybrać i zasiąść do lektury. Zdecydowanie polecam!

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu FILIA, FILIA Mroczna Strona.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…