Recenzje

Sekrety bolą najbardziej

Muna Shehadi stworzyła ciekawą historię, a styl w jaki to uczyniła pozwala nam w pełni odczuwać bolączki Olivii, oraz emocje jakimi jest targana. Ta powieść daje nam również możliwość zerknięcia na swoje życie. Doświadczenie Olivii  i jej dwóch sióstr, może być dla nas pomocne w walce z własnymi problemami.

„Bolesne sekrety” to trzecia, finałowa część sagi „Rodzinne tajemnice”. Muna Shehadi ukazuje historię trzech sióstr, które próbują uporać się z bólem po stracie matki.

Jilian Croft była słynną gwiazdą filmową. Jej śmierć nie tylko była ciosem dla jej córek, lecz odkryła tajemnicę, która jeszcze bardziej uderzyła w Rosalindę, Eve oraz Olivię. Odnaleziona dokumentacja medyczna Jillian jasno wskazywała, że nie są one jej biologicznymi córkami. Dwie wcześniejsze części „Dawne kłamstwa” oraz „Trudne prawdy” ukazują historię z perspektywy Rosalindy i Eve. Ta najnowsza opisuje wydarzenia z punktu widzenia Olivii Croft.

Kobieta przechodzi w swym życiu trudne chwile. Brak sukcesów w świecie filmu oraz ściągnięcie z anteny jej programu nie są jedynymi problemami. Ciągłe starania się o dziecko, nie przynoszą wymarzonych efektów. Na domiar złego sekret jej męża oraz niezabliźniona rana związana z tajemnicą matki, sprawiają, że jej życie rozpada się na kawałki. Próbując poskładać je w jedną całość, kobieta postanawia wyjechać do Maine. Wracając do miejsca z lat dzieciństwa, ma nadzieje, że odnajdzie harmonię i spokój. Tutaj spotyka mężczyznę, który tak samo jak ona boryka się z życiowymi problemami.

Czy znajomość z Duncanem pozwoli Olivii czerpać radość z życia? Czy będzie potrafiła ukoić ból? Możecie być pewni, że sięgając po „Bolesne sekrety” serwujecie swoimi emocjom wiele poruszających chwil.

Muna Shehadi stworzyła ciekawą historię, a styl w jaki to uczyniła pozwala nam w pełni odczuwać bolączki Olivii, oraz emocje jakimi jest targana. Ta powieść daje nam również możliwość zerknięcia na swoje życie. Doświadczenie Olivii  i jej dwóch sióstr, może być dla nas pomocne w walce z własnymi problemami. Może być swojego rodzaju akumulatorem, a nawet okazją na znalezienie sposobu na rozwiązanie swoich problemów.

Ta historia uświadamia mi również, że tajemnice mogą być bolesne dla bliskich nam osób, a skrywane sekrety wcześniej czy później ujrzą światło dzienne. Myślę również, że Jillian Croft ukrywała prawdę przed swoimi córkami, by w pewien sposób je chronić, by uniknąć oceniania lub też nie utracenia z nimi więzi. Zastanawiam się, czy powiedzenie córkom prawdy, byłoby lepszym rozwiązaniem? Choć zapewne nie ma jednoznacznej odpowiedzi na te pytania. Pytania, które zadają sobie nie tylko czytelnicy, którzy sięgnęli po „Bolesne sekrety” lecz miliony osób, których prawdziwe życie postawiło przed dylematami, z którymi borykały się bohaterki sagi „Rodzinne tajemnice”. A jeśli zapytacie mnie, czy warto przeczytać powieść Muny Shehadi, to odpowiem krótko – TAK!

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…