Rzuć to wszystko i wpadnij w wir czytania
Nie ukrywam, że podczas lektury tej książki, mój umysł wszedł na najwyższe poziomy wyobraźni. Klimat rozcierający się na każdej z kart tej książki pociągał mnie z maksymalną mocą, sprawiając, że Bieszczady ponownie stały się bliskie mojemu sercu. I choć byłem w Bieszczadach kilka tygodni temu, dziś mogłem ponownie znaleźć się w tym miejscu. Bez konieczności opuszczania progu swojego mieszkania, mogłem odbyć podróż, która już na zawsze pozostanie w mym sercu i umyśle. Za co z całego serca pragnę podziękować Panu Piotrowi i pogratulować doskonałego wczucia się w klimat Bieszczad i przelania go na papier w mistrzowskim stylu. Chapeau bas!
Są książki, które zachwycają już od pierwszego wejrzenia na okładkę. Są książki, które wciągają już od pierwszych stron. Są książki, które trzymają w permanentnym napięciu aż do ostatniej strony, nie pozwalając o sobie zapomnieć jeszcze długo po zakończeniu czytania. Zdecydowanie to wszystko spełnia książka Piotra S. Wiśniewskiego. „Zbieszczadzeni” to zaproszenie do podróży w najciekawsze zakamarki naszej wyobraźni. To obcowanie z naturą, która pociąga swą magią. Mroczna atmosfera wyzierająca się z każdej strony tej książki wżera się do naszej pamięci, do naszej psychiki, do naszego czytelniczego serca z maksymalną mocą. A przecież o to właśnie chodzi w NIK – Najlepszych Interesujących Książkach. Zatem czytajcie już dziś. Czyt-NIK poleca! Czyt-NIK patronuje!
Piotr S. Wiśniewski zabiera nas w Bieszczady. Miejsce magiczne. Miejsce pociągające. Miejsce, do którego warto choć raz przyjechać. I jestem przekonany, że kto raz był w Bieszczadach, zapragnie powrócić w te rejony raz jeszcze. Tak samo, po lekturze książki „Zbieszczadzeni” powracać będzie we wspomnieniach do tego, co odkrywaliście na kartach tej książki. A proszę mi wierzyć, jest wiele do odkrycia.
Legendy, które skrywają Bieszczady, są na wyciągnięcie ręki. Wystarczy tylko sięgnąć po książkę, która jest niczym mapa, niczym drogowskaz prowadzący nas po najmroczniejszych zakamarkach Bieszczad, ukazując ich piękno, ich wyjątkowość, ich niepowtarzalność. A Czyt-NIK nie musi powtarzać w nieskończoność, że książka Piotra S. Wiśniewskiego jest tą, po którą warto sięgnąć.
„Zbieszczadzeni” to siedem wyjątkowych opowiadań, które nie pozwolą nam się nudzić. Opowiadań, w które wczytujemy się z magnetyczną siłą, skupieniem, zaciekawieniem. A to bez wątpienia jest zasługą Piotra S. Wiśniewskiego, który z niebywałym wyczuciem i wczuciem się w klimat Bieszczad ukazuje nam ich piękno, ich oblicze, które pociąga, wciąga, sprawiając, że nic innego nie ma znaczenia w chwili, gdy „Zbieszczadzeni” trafiają do naszej wyobraźni.
Nie ukrywam, że podczas lektury tej książki, mój umysł wszedł na najwyższe poziomy wyobraźni. Klimat rozcierający się na każdej z kart tej książki pociągał mnie z maksymalną mocą, sprawiając, że Bieszczady ponownie stały się bliskie mojemu sercu. I choć byłem w Bieszczadach kilka tygodni temu, dziś mogłem ponownie znaleźć się w tym miejscu. Bez konieczności opuszczania progu swojego mieszkania, mogłem odbyć podróż, która już na zawsze pozostanie w mym sercu i umyśle. Za co z całego serca pragnę podziękować Panu Piotrowi i pogratulować doskonałego wczucia się w klimat Bieszczad i przelania go na papier w mistrzowskim stylu. Chapeau bas!
Książka „Zbieszczadzeni” ukazała się nakładem Wydawnictwa Brda