Recenzje

Robert Kreft w akcji

Przemysław Żarski zgotował mi istną karuzelę emocji. Co ważne nie zawiódł moich oczekiwań. Wysoko podniesiona poprzeczka z pierwszej części, nie sprawiła, że autor nie udźwignął tematu. Powiem więcej, ponownie dowiódł, że potrafi zawiązać mocną kryminalną intrygę, która porywa czytelnika w trans czytania. Bo nie sposób oderwać się od tej książki.

Komisarz Robert Kreft nie ma chwili spokoju. Przemysław Żarski nie daje mu odpocząć. A nam czytelnikom daje kolejny solidny kawał rasowego kryminału. „Blizna” to fenomenalna kontynuacja bestsellerowego „Śladu”. I muszę przyznać, że również ta książką zasługuje na ten tytuł. Dodam, że jest to pewnie kwestią najbliższych dni. Od jej premiery minęło zaledwie dwa tygodnie.

Tak jak było to w przypadku pierwszej części, tak i teraz autor zarysował historię w dwóch przestrzeniach czasowych. Poznajemy to, co wydarzyło się w sierpniu 1995 roku i jakie piętno odcisnęło na wydarzeniach po dwudziestu trzech latach. Styczeń 2018 roku odkrywa kolejne fakty. Wówczas w noworoczny poranek policjanci odnajdują zwłoki młodej kobiety. Co takiego wydarzyło się w sypiącym się pomieszczeniu gospodarczym? Pytanie tylko, czy to właśnie tutaj doszło do morderstwa? Sprawę komplikuje fakt, że dwadzieścia kilometrów dalej pewna dziewczyna budzi się na tylnej kanapie rozbitego samochodu Błażeja Urygi. Czy zatem jest on głównym podejrzanym? A może ktoś umiejętni go wrabia? Czy te dwa wątki można połączyć w jedną sprawę?

Pewne jest to, że Przemysław Żarski skroił solidny kryminał przez duże K. Na mieszkańców Sosnowca pada blady strach. Komisarz Robert Kreft musi zrobić wszystko, by powstrzymać mordercę. Sam jednak musi uporać się z demonami przeszłości. Nadal nie potrafi poradzić sobie z traumą samobójczej śmierci matki.

Tak jak w pierwszej części, tak i w tej Przemysław Żarski zgotował mi istną karuzelę emocji. Co ważne nie zawiódł moich oczekiwań. Wysoko podniesiona poprzeczka z pierwszej części, nie sprawiła, że autor nie udźwignął tematu. Powiem więcej, ponownie dowiódł, że potrafi zawiązać mocną kryminalną intrygę, która porywa czytelnika w trans czytania. Bo nie sposób oderwać się od tej książki.

„Blizna” to również książka mi bliska z innego powodu. Akcja rozgrywa się w Sosnowcu, w mieście, którego co prawda nie znam jak własną kieszeń, lecz darzę wielkim sentymentem. Również z wielką sympatią patrzę na twórczość Przemysława Żarskiego czekając na poznawanie kolejnych losów Roberta Krefta. Ciekaw jestem, co nowego autor dla niego przygotował? Ale również i dla nas, ponieważ sposób przedstawiania historii, sprawia, że stajemy się kompanami Krefta w rozwiązywaniu tajemniczych morderstw wstrząsających mieszkańcami Zagłębia. A ja dodam, że warto zagłębić się w „Śladzie” i „Bliźnie”. Zapewniam Was, że pozostawią piętno w Waszej pamięci. Jest to zasługą nie tylko pomysłu na przedstawienie zagadkowej zbrodni, lecz również przesłania jakie wyłania się z tej powieści. Autor uświadamia nas, że błędy i decyzje przeszłości odciskają ślad w przyszłości, tworząc blizny, które nie sposób wymazać ze świadomości. A ja świadomie polecam Wam zapoznać się z twórczością Przemysława Żarskiego.

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona Kryminału.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…