Po drugiej stronie blachy.

„Na tropie” czyli druga część „Dekady” potwierdza niebywały kunszt Michała Larka w tworzeniu przykuwającej uwagę fabuły oraz budowaniu postaci, które znajdują sympatię w naszych oczach. Nowa powieść, nowa zbrodnia i niezapomnienie emocje, które towarzyszą nam na każdym kroku w drodze do poznania personaliów mordercy. A rzecz dzieje się w Poznaniu oraz na obrzeżach miasta. Autor umiejętnie wprowadza nas w świat brutalnej rzeczywistości, gdzie dobro miesza się ze złem a granice zacierając się tak mocno tworząc jeden organizm. Michał Larek sprawnie żongluje naszymi emocjami, które napinają się do granic wytrzymałość niczym struny głosowe Placido Domingo czy Luciano Pavarottiego. Tomasz Harwej vel. Harry to dla mnie policjant z krwi i gości. To również przykład gliny, który doskonale wie, że w walce dobra ze złem nie raz należy stanąć po drugiej stronie blachy. Co najważniejsze, należy pamiętać by w tej konfrontacji nie zostać „policjantem odwróconym”. Zapytacie co mam na myśli? Przeczytajcie tę książkę, a zrozumiecie i uświadomicie sobie jak łatwo jest przejść na drugą stronę, a jeszcze trudniej pogodzić się z tym. Często wówczas nie ma odwrotu!

Książka ta zachwyca wielowątkowością historii oraz mnogością bohaterów. Każda z opisanych historii wciąga, intryguje. Tak samo każdy z bohaterów ma w sobie „to coś” co powoduje, że lgniemy do nich stając ramię w ramię w rozwiązaniu kryminalnej zagadki. Co prawda wspomniany już Harry borykający się z demonami przeszłości został odsunięty na drugi plan. Jednak Katia Domagała dzielnie skupia naszą uwagę, powodując, że kupuje naszą czytelniczą sympatię. Bezkompromisowa, diabelsko urocza i skuteczna policjanta nie boi się stanąć twarzą w twarz z najgroźniejszymi przestępcami. Dziękuję również Autorowi za to, że w świecie Policji znalazł miejsce dla kobiet. Obok wspomnianej Katii, poznajemy Weronikę – policjantkę z Buku.

Wspomniałem o bogactwie wielowątkowości tej powieści. Ogrom urodzaju fabuły powala – jednak sprawnie poprowadzone pióro pisarza powoduje, że nie gubimy się w niej. Rzekłbym na przekór a wręcz zatracamy niczym Orfeusz w Eurydyce. Zabójstwo młodej dziewczyny, śmierć ambitnego dziennikarza, czy też podejrzane związki korupcyjne  gangsterów, policjantów i biznesmenów skupiają naszą uwagę na tyle, że czytamy tę książkę z zapartym tchem.  Ważnym aspektem ukazanym w tej powieści jest problem alkoholizmu oraz jego destrukcyjnych skutków dla rodziny. Historia Drewniaków jest niejako kalejdoskopem wielu rodzin borykających się z tym problemem. Michał Larek umiejętnie wkomponował morderczą fabułę w klimat lat 90-tych. W pełni odwzorował ducha tamtych czasów ukazując brutalną rzeczywistość z jaką Polska mierzyła się u styku lat 80-tych i 90-tych. „Na tropie” jest gwarantem ciekawej lektury i miło spędzonego czasu, w którym odpłyniemy w świat, gdzie budziła się do życia polska demokracja. Michał Larek skrupulatnie, z dbałością o każdy detal przedstawianej historii stworzył powieść, która na liście miłośników gatunku powinna się znaleźć. A gdy już zaprosicie się do podróży w tę wyjątkową fabułę, będziecie nie raz wracać do niej myślami niczym turysta przeglądający album z wyprawy życia. Odkładając na półkę „Na tropie” poczujecie się jak ten turysta, który odlicza czas do kolejnej wyprawy. A następna taka podróż z powieścią Michała Larka rozpocznie się już 17 października bowiem wtedy nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona na półki księgarń zawędruje „Fatum” trzecia część „Dekady”.

Dodaj komentarz