Recenzje

Olga Kruk – zapamiętajcie to nazwisko

„Grzechy mojej siostry” to udany debiut Olgi Kruk, której nazwisko warto zapamiętać. A myślę, że jeszcze pojawi się ono na wielu książkach. Czego nam i Oldze życzę. Autorka sugestywnym językiem wprawia nas w przeświadczenie, że rzeczywistość miesza się z fikcją. I jest to zasługą talentu, który autorka posiada. A ja nie posiadam się podziwu wobec historii zarysowanej przez Olgę Kruk.

Nowy rok, to nowe rozdanie debiutów na polskim rynku wydawniczym. A debiut Olgi Kruk nie przejdzie bez echa, lecz zapisze się wielkimi literami w polskiej literaturze.

Grzechem jest nie sięgnąć po „Grzechy mojej siostry”. A powodów jest wiele. Ta książka to thriller psychologiczny z górnej półki. Wachlarz emocji, jakich daje nam historia stworzona przez Olgę nie tylko wbija się w naszą psychikę, lecz pozostawia w niej trwały ślad. Czytając tę książkę często będziemy łapać się na tym, że fikcja literacka mieszać będzie się z rzeczywistością.

To, co zapisane na kartach tej książki będzie stwarzało w nas uczucie, że nie jest to fikcja, lecz bierzemy udział w poznawaniu prawdziwej historii. Autorka sugestywnym językiem wprawia nas w przeświadczenie, że rzeczywistość miesza się z fikcją. I jest to zasługą talentu, który autorka posiada. A ja nie posiadam się podziwu wobec historii zarysowanej przez Olgę Kruk.

„Grzechy mojej siostry” ukazują nam historię Rity i Lili, sióstr, które w dzieciństwie doznały piekła. To, co w ich rodzinnym domu zgotował im własny dziadek odciska piętno w ich psychice. Los sprawił, że ich drogi życiowe poszły w dwie różne strony. Każda z nich stara się na swój sposób ułożyć swoje życie. Jednak brzemię przeszłości nie pozwala im zapomnieć o tym, czego doświadczyły. Nie mogą przed tym uciec. Zadra tkwi zbyt głęboko, by mogły uciec przed tym, co nad nimi ciąży.

Siostry starają się jednak poukładać swoje życie na nowo. Niestety Rita wpada w problemy, starając się uciec od tego, co przeżywa w swym domu już jako dorosła kobieta. Ślady przeszłości nie pozwalają jej w pełni cieszyć się z życia. Sprawiają, że jej życie to ciągłe pasmo dramatycznych przeżyć. Gdy po latach zjawia się Lila, z prośbą o pomoc, uświadamiamy sobie, że człowiek nie może oderwać się od przeszłości, która nie pozwala o sobie zapomnieć.

Co takiego po latach ponownie połączyło siostry? Koniecznie sięgnijcie po debiutancką książkę Olgi Kruk. Przyznam szczerze, że „Grzechy mojej siostry” wstrząsnęły mną do żywego. Emocje jakie dał mi ten thriller psychologiczny to nie tylko momenty zapierające dech w piersiach, lecz również łzy wobec tego, co przeszły jej bohaterki. To również złość. Olga Kruk porusza w tej książce problem przemocy domowej. Nie potrafię pojąć dlaczego w domu, gdzie powinniśmy czuć się bezpiecznie dochodzi do przemocy. Dlaczego wyrządzają ją osoby, które powinny dawać to poczucie.

„Grzechy mojej siostry” to udany debiut Olgi Kruk, której nazwisko warto zapamiętać. A myślę, że jeszcze pojawi się ono na wielu książkach. Czego nam i Oldze życzę.

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu FILIA, FILIA Mroczna Strona.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…