Recenzje

Nowy rozdział Marcela Mossa

Mocnym punktem „Utraconych” jest nie tylko ciekawie rozbudowana warstwa kryminalna, Historia stworzona przez Marcela Mossa po części również porusza, prowadzi do łez. Autor doskonale dawkuje poznawanie historii, ciekawie układając każdy element fabuły, co buduje w nas napięcie, które stopniowo potęguje wraz ze zbliżaniem się do finału.

Marcel Moss – tego autora przedstawiać nie trzeba. Pisarz dał się poznać doskonale przyjętymi thrillerami, w których porusza współczesne problemy społeczne. Dziś rozpoczął nowy rozdział w swej twórczości. Mianowicie spróbował swoich sił w kryminale.

I przyznam szczerze, że nie muszę silić się z dobieraniem słów komplementów, ponieważ po przeczytaniu one same cisną się na usta. Tym razem podejmuje się równie ważnej i trudnej tematyki dotyczącej zaginięć

„Utraceni” to pierwsza część nowej kryminalnej serii pt. „Echo”. Śmiem twierdzić, że echa stworzonej przez autora historii jeszcze długo rozbrzmiewać będą w naszej pamięci. Marcel Moss ciekawie połączył kryminalną intrygę z prywatnymi wątkami głównych bohaterów. Ignacy „Igi” Sznyder właściciel Agencji Poszukiwań Osób Zaginionych „ECHO” oraz dziennikarka śledcza Sandra Milton podejmą się próby ustalenia przyczyn zniknięcia dwudziestoczteroletniego Ziemowita Hajduka, syna działacza społecznego. Jego ojciec Ryszard uważa, że zniknięcie może mieć związek z wydarzeniami podczas Strajku Kobiet. Widząc, że działania policji nie przynoszą efektów zgłasza się do agencji Igiego. Sznyder i Milton podejmują się zadania, gdyż sami wiedzą jakie emocje buzują w człowieku, gdy traci się ukochaną osobę. Kilka lat temu przeżywali to samo co Ryszard Hajduk. Sandra przed czteroma laty przeżyła tragedię. Morderstwo ojca i uprowadzenie siostry pozostawiło w jej psychice niezacieralny ślad. Z kolei Szymon próbuje odnaleźć swojego zaginionego brata. Nie wiedzą jeszcze, że podejmując się tej sprawy, zmuszeni będą skonfrontować się z prawdą z własnej przeszłości.

Mocnym punktem „Utraconych” jest nie tylko ciekawie rozbudowana warstwa kryminalna, Historia stworzona przez Marcela Mossa po części również porusza, prowadzi do łez. Autor doskonale dawkuje poznawanie historii, ciekawie układając każdy element fabuły, co buduje w nas napięcie, które stopniowo potęguje wraz ze zbliżaniem się do finału.

Ciekawostką książki jest również przytoczenie danych statystycznych dotyczących zaginięć. Te znajdziemy przy każdym rozdziale.

To, co jest znakiem rozpoznawczym Marcela Mossa to forma przekazu, język autora, sposób budowania napięcia. Autor nie przeciąga historii zbędnymi opisami czy dialogami. On po prostu serwuje nam konkretną historię. To wszystko sprawia, że trzymając w ręku książkę Marcela możemy mieć pewność, że czeka nas prawdziwa czytelnicza uczta. „Utraceni” są gwarancją, że tak właśnie będzie. Teraz po przeczytaniu tej książki będzie mi dane czekać na kolejną część, która mam nadzieje pojawi się w najbliższym czasie. Drodzy czytelnicy, a Wy nie czekajcie z decyzją o sięgnięciu po tę książkę. Warto zrobić to już dziś. Zdecydowanie polecam!

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu FILIA, FILIA Mroczna Strona.

guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marta
Gość
Marta
1 rok temu

Ciekawi mnie ta książka. Mam nadzieję, że szybko uda mi się ją przeczytać.

jeszcze chwilka…