Monika Raspen zna tajemnice Romanowów! Odkryj je i TY!
Monika Raspen ponownie pokazała, że poznawanie historii nie musi być nudną lekcją, która nie pozostaje w naszej pamięci. Gdyby lekcje historii w czasach mej edukacji tak wyglądały, to, kto wie, może dziś nie byłbym recenzentem książkowym, lecz historykiem. Jednak dziś dzięki Pani Monice jestem czytelnikiem, mającym niebywałą radość płynącą z lektury książki „W ogrodzie carycy”. Dziś jestem recenzentem książkowym, mającym zaszczyt (prze)czytania powieści autorki, która zasługuje na najwyższe słowa uznania poprzez umieszczenie tejże książki na zaszczytnej półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek.
Monika Raspen zachwyciła mnie po raz drugi. Pierwszym razem, gdy sięgnąłem po książkę „Wnuczka Fabergé”. Drugim razem, gdy do swych czytelniczych rąk wziąłem drugą część cyklu KOBIETY ROMANOWÓW pt. „W ogrodzie carycy”. Powieść historyczna, o której traktuję w tej recenzji to książka niezwykła. To odkrywanie przed czytelnikami tajemnic rodu Romanowów. Monika Raspen czyni to z wyczuciem powagi czasów, w których znajdziemy się podczas lektury tej powieści. Autorka swym stylem, wyrazem, szykiem, elegancją i wyczuciem ilustruje nam historię, której nie odkryjecie na zwykłych lekcjach. A już na pewno nie będzie ona opowiedziana z takim rozmachem, pięknem, które wciąga, pociąga tak bardzo, że nie oderwiecie się od lektury. Gdy już czytelnicza uczta dobiegnie końca, swój podziw wobec pisarskiego kunsztu Pani Moniki wyrazicie umieszczeniem tej książki na zaszczytnej półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek.
„W ogrodzie carycy” to wyjątkowa powieść historyczna, która zachwyci najbardziej wymagających miłośników gatunku. To książka, po którą powinni sięgnąć nie tylko historycy, nie tylko fani gatunku, lecz każdy, kto szanuje literaturę, kto uwielbia poznawać, odkrywać i dba o swój dobrostan czytelniczy. Bez wątpienia polska literatura zyskuje na znaczeniu dzięki twórczości Moniki Raspen. A najnowsza powieść autorki jest wyrazem wysokiego poziomu literackiego w naszym kraju.
Jeśli przy powieści historycznej jesteśmy, to pragnę zaznaczyć, że podczas czytania tej książki, powróciłem do historii właśnie. Powróciłem, wspominając sobie słowa Mikołaja Reja, który w 1562 roku (o)głosił „A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają!”. Mają i szczycą się nim w postaci kolejnego dzieła Moniki Raspen, która na historii rodu Romanowów zna się jak mało kto.
Jeśli odkrywanie wielkich tajemnic z kart naszej historii jest tym, czego szukacie, to koniecznie sięgnijcie po najnowszą powieść Moniki Raspen. „W ogrodzie carycy” to niezwykłe zaproszenie do odkrywania historii Romanowów. To, co warto podkreślić, to fakt, iż autorka dopełniła wszelkich starań, aby na kartach tej powieści zachować pełnię realiów epoki historycznej. Co ważne Pani Monika nie prowadzi insynuacji, nie ocenia, nie daje (o)sądów, lecz trzymając się prawdy, ilustruje nam historię, która wydarzyła się naprawdę. I prawdą jest to, że z niecierpliwością oczekuję na trzecią część cyklu KOBIETY ROMANOWÓW pt. „Piękność z lodu”.
Monika Raspen ponownie pokazała, że poznawanie historii nie musi być nudną lekcją, która nie pozostaje w naszej pamięci. Gdyby lekcje historii w czasach mej edukacji tak wyglądały, to, kto wie, może dziś nie byłbym recenzentem książkowym, lecz historykiem. Jednak dziś dzięki Pani Monice jestem czytelnikiem, mającym niebywałą radość płynącą z lektury książki „W ogrodzie carycy”. Dziś jestem recenzentem książkowym, mającym zaszczyt (prze)czytania powieści autorki, która zasługuje na najwyższe słowa uznania poprzez umieszczenie tejże książki na zaszczytnej półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek.
Książka „W ogrodzie carycy. Kobiety Romanowów” ukazała się nakładem Wydawnictwa Replika