Między jawą a snem

Iwonę Annę Dylewicz autorkę powieści „Teatr snów” miałem przyjemność poznać podczas odbywających się na wrocławskim Nadodrzu pierwszych Targów Książki Niezależnej i Artystycznej NISZA organizowanych przez Fundację Klub Innowatora. Przyznam szczerze, że bardzo cenię sobie tę znajomość, ponieważ Autorka jest nie tylko sympatyczną kobietą, lecz również zadebiutowała wyjątkową książką z gatunku realizmu magicznego z elementami fantasy. „Teatr snów” przyciąga magnetyzmem, maksymalnie koncentrując uwagę czytelnika. Fabuła tej powieści to istny majstersztyk, to idealnie uszyta intryga, która elektryzuje nas od pierwszych stron.

Iwona Anna Dylewicz stworzyła historię, w której świat realny miesza się ze światem magii, snu, fantazji niejako nawet tworzą wspólną kompozycję budując jedno ciało, w pełni się przenikając. Autorka ofiaruje nam niebywałą podróż, grę, w której nasza wyobraźnia uczestniczy w spektaklu, który wciąga nas do ostatniego tchu, pozostawiając uczucie niezapomnianych wrażeń pełnych emocji z pogranicza irracjonalności. Często świat snu przeistacza się w jawę, aby za chwilę owa jawa jawiła nam się jako sen. Uważność czytelnika postawiona jest tu na sztorc, jedna chwila nieuwagi spowoduje, że sen może być jawą a jawa snem. Autorka imponuje wyobraźnią, której w tej książce nie brakuje, ale oprócz umiejętności pisarskiej Iwona Anna Dylewicz oczarowuje nas talentem plastycznym. Fascynujące rysunki będące odzwierciedleniem fabuły wykonane są przez Autorkę powieści. Bije z nich głębia istoty zawartej w powieści. Pomysł oraz efekt wizualny mrocznego klimatu zachwycają nasze zmysły. „Teatr snów” zatem to nie tylko książka z ciekawie przedstawioną historią, to również wyjątkowy wolumin zawierający rysunki zapierające dech w piersiach.

Słowa uznania należą się za pomysł, wkład i pracę w to, by do rąk czytelnika trafiła powieść karmiąca wiele zmysłów. Jeśli kochacie MAGIĘ to ta książka jest właśnie dla Was. Jeśli miłujecie się w powieściach, w których brak prostych odpowiedzi, to „Teatr snów” jest idealna dla Was. Wreszcie jeśli pragniecie przeżyć ekscytujące i fantastyczne chwile z wyjątkową literaturą to musicie tę książkę zaprosić do swojej biblioteczki. Czytając tę powieść bierzemy udział w niezwykłej grze, walce na śmierć i życie. Wraz z Rudą, główną bohaterką wędrujemy przed świat realny i irracjonalny, w której przemierzana droga to istny labirynt. Drogę tę odbywamy z dwóch perspektyw Rudej, porwanej przez zakapturzone szkielety, która walczy o własne życie jak i z punktu widzenia jej prześladowcy Pana Cairo, który oskarża ją o czary. Po której stronie jesteście? Wejdźcie w tą grę! Warto! Ekstremalne przeżycia gwarantowane. Jak dla mnie bomba. I musze przyznać, że podczas tej lektury uświadomiłem sobie, że wchodząc w fazę snu przeżywam taką krótką chwilę, wręcz mgiełkę uczucia, że sen w który wchodzę to jawa, realne przeżycie, które gdzieś tam kiedyś przeżyłem, a emocje, które temu towarzyszą są mi znane. Czy też śniąc o czymś uświadamiam sobie, że to nie jest tylko sen, lecz… Takie zamieszanie, a właściwie wymieszanie dwóch światów.

„Teatr snów” to prawdziwy rollercoaster, to niezwykły spektakl, który dzieje się na deskach naszej wyobraźni. To ostra jazda, mocne uderzenie, nokaut dla naszej percepcji. Wyobraźnia Autorki jest jak Układ z Schengen – bezgraniczna, znosi wszelkie granice ludzkiej percepcji. Natomiast fabuła „Teatru snów” jest niczym węzeł gordyjski – kunsztownie związana i nieziemsko splątana łącząc ze sobą świat magii, fantastyki znajdując swój supeł gdzieś między jawą a snem. Iwona Anna Dylewicz z perfekcją akrobaty z Cirque du Soleil balansuje po światach naszej wyobraźni, niczym Serena Williams serwując nam lot ku przestworzom niewyobrażalnej wyobraźni.  Warto sięgnąć po tę książkę jak i również poczuć ducha artystycznego Iwony Anny Dylewicz odwiedzając Jej stronę autorską https://iwonaannadylewicz.wixsite.com/autorskawitryna/teatr-snow-sluchowisko

Dodaj komentarz