Recenzje

Magia świąt na Żuławach

Sylwia Kubik na kartach powieści „Zimowe Żuławy. Beata” słowem rysuje obrazy i niczym wytrawny malarz pozostawia na płótnie naszych wspomnień magię. To wyjątkowy dar, którym autorka dzieli się ze swoimi czytelnikami.

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie wrzesień, to taki przedsionek jesieni i zimy. A skoro zima to święta, które zawsze otulają moje serce magią i wyjątkową atmosferą. Nie inaczej było podczas lektury najnowszej powieści Sylwii Kubik. „Zimowe Żuławy. Beata” to niezwykle magiczna historia, napełniająca żuławską atmosferą, tak wspaniałą, że pragnie się, aby trwała ona wiecznie. Dlatego teraz, gdy zerkam na okładkę tej książki na myśl przychodzą mi wspomnienia cudownych chwil spędzonych razem z bohaterami powieści Sylwii Kubik.

„Zimowe Żuławy. Beata” to druga część cyklu „Żuławskie żywioły”. I niczym żywioł lektura tej książki pochłonęła mnie bez reszty. Po przeczytaniu tej powieści żywię nadzieję, że niebawem ukaże się kolejna część tej serii. Muszę przyznać, że autorka porywa słowem do świata wyjątkowego, otulając mą wyobraźnię mgiełką, której nie sposób opisać w kilku słowach. To jak podróż do najdalszych zakamarków, do najodleglejszych światów, które istnieją tylko w naszej głowie. Sylwia Kubik słowem rysuje obrazy i niczym wytrawny malarz pozostawia na płótnie naszych wspomnień magię. To wyjątkowy dar, którym autorka dzieli się ze swoimi czytelnikami.

Sylwia Kubik na kartach powieści „Zimowe Żuławy. Beata” zaprasza nas do pensjonatu, którego właścicielką jest Beata – bohaterka tej historii. Gospodyni zapewni nam wyjątkowy klimat, nie tylko ze względu na krajobrazy, ale również dzięki swojemu sercu. Zostajemy wrzuceni w wir świątecznych przygotowań.

Nie zabraknie również melancholijnego klimatu, który uświadamia nam, że okres świąteczny to nie tylko radość z wyczekiwania pierwszej gwiazdki. To również smutki i troski. To ważne, że Sylwia Kubik ukazała w tej historii również ten wątek. Samotność w tym czasie doskwiera z jeszcze większą siłą. Dlatego warto zwrócić uwagę na ludzi wokół nas. Najważniejsze, aby otworzyć swoje serce.

To, co ważne historia ukazana przez autorkę jest autentyczna, życiowa. Może być odbiciem naszych losów. Dlatego też warto przyjrzeć się historii zapisanej na kartach tej książki. Niech ona będzie dla nas wskazówką, dobrą radą, otuchą w chwilach załamania. I to właśnie jest ogromną wartością najnowszej książki Sylwii Kubik – świąteczna magia, która wprowadza do naszych serc niezwykłą atmosferę. Warto przeczytać tę książkę. Warto poznać losy bohaterów cyklu „Żuławskie żywioły”. Dlatego też sięgnijcie po wcześniejszą powieść pt. „Żuławska miłość. Dobrosława”. Zdecydowanie polecam.

Książka „Zimowe Żuławy. Beata” ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia


guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…