Lektura obowiązkowa.
„Aż do DNA” to druga zaraz po „Gracze” książka Renaty Chaczko która ujęła mnie zawartym w niej przekazem. Autorka w dobitny sposób dociera do czytelnika uświadamiając mu, że życie nie jest ciągłą zabawą, a wybory których dokonujemy mogą mieć swoje konsekwencje do ostatnich dni. Książka napisana w formie pamiętnika ilustruje życie młodej dziewczyny, która boryka się z wieloma dylematami życia. Dzięki temu powieść zyskuje na autentyczności, możemy w niej odnaleźć cząstkę siebie, a co najważniejsze podjąć wewnętrzny dialog nad naszym postępowaniem. Książka zmusza nas do refleksji nad naszym postępowaniem, wręcz woła do nas byśmy przyjrzeli się samemu sobie.
Patrząc przez pryzmat głównej bohaterki możemy zauważyć u siebie swoje mocne i słabe strony. To co dodaje wartości książce to styl pisarski, który w łatwy i przyjemny sposób trafia do czytelnika traktując o rzeczach nie do końca przyjemnych, lecz wartych skupienia swojej uwagi. Renata Chaczko potwierdziła swoją klasę oraz talent tworzenia historii z życia wziętych. „Aż do DNA” sięga głęboko w nasze wnętrze, gdyż dzięki lekturze tej książki nie jednokrotnie zastanawiałem się nad swoją życiową drogą którą kroczę. Powieść ta również skłania nas do wglądu w głąb siebie. Poznając historię dziewiętnastoletnie Roxi możemy zwrócić uwagę na własne życie, docenić je, czy też przez pryzmat kobiety wchodzącej w dorosłe życie dokonać analizy swoich poczynań.
Pani Renata niczym psycholog prowadzi nas krętymi ścieżkami ludzkich zachowań, które czasami prowadzą na manowce, a czasami są drogą ku lepszemu. Polecam tę książkę każdemu z nas, gdyż warto poznać zapisaną w niej historię, która w natłoku naszych codziennych spraw może być chwilą zatrzymania się i zresetowania. Tak jak w przypadku pierwszej książki „Gracze” tak i w „Aż do DNA” Renata Chaczko dzieli się z nami morałem. Każdy z nas historię Roxi może zinterpretować na własny sposób, indywidualny „użytek”. Ogromne brawa i słowa uznania należą się Autorce, która potrafi wywołać u czytelnika wiele emocji. Jest tu pikanteria, erotyzm, nie brakuje również mocnego soczystego języka, ale i również Autorka wzbudziła mój czytelnicy szacunek poprzez ukazanie historii babci głównej bohaterki. Przyznaje rozwaliła mnie ona na łopatki, rozkleiła maksymalnie, ale uświadomiła, że nigdy w życiu nie ma tak źle by nie mogło być gorzej.
Dzięki tej książce warto zastanowić się również nad tym, czy nasza droga życiowa, miejsce na ziemi uzależnione są od cech przypisanych nam z pokolenia na pokolenie. Czy DNA ma tak ogromne znaczenie, siłę oddziaływania na nasze postępowanie. Książka mimo również i takiej cząstki drastycznego przekazu może być dla nas pozytywnym doświadczeniem, ponieważ fabuła pomaga nam pozytywnie spojrzeć na świat, na nas samych dzięki czemu z docenieniem naszego życia, możemy przez nie przejść z planami pełnymi pasji. Warto by w swoich czytelniczych planach mieć również lekturę „Aż Do DNA”, ponieważ Renata Chaczko odważnie i bezkompromisowo sięga seDNA ważnych aspektów naszego życia. Autorka w dosadny sposób uświadamia nam również, że każdy z nas może sięgnąć dna, ważne tylko by potrafić się od niego odbić. Myślę, że książka ta tak samo jak „Gracze” powinna być ważną lekturą młodych ludzi wkraczających w świat dorosłych, lecz również wskazane jest by po książki te sięgnęły osoby starsze z bagażem doświadczeń, tak by mogli oni zrozumieć zmieniający się świat. Pani Renato chylę czoła i nie ukrywam, że wchodząc do księgarń podnoszę te czoło wyżej w poszukiwaniu kolejnej książki Pani autorstwa.