Recenzje

Kulisy pracy profilera FBI

„Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI” to doskonała propozycja nie tylko dla przyszłych profilerów, to zaproszenie za kulisy pracy ludzi, którzy walczą z potworami. Lecz co ważne biorąc udział w tej walce, należy pamiętać, by samemu nie stać się potworem. Bo nie da się ukryć, że to, czego doświadczają profilerzy, to, z czym zmierzają się każdego dnia pozostawia trwały ślad w ich psychice.

Wszyscy miłośnicy kryminałów oraz thrillerów mają niebywałą okazję wejść za kulisy pracy profilera FBI. Mogą przyjrzeć się tej pracy z bliska, poznać jej tajniki. To, co poznajemy w kryminałach, w fikcyjnych historiach tworzonych przez pisarzy, dziś możemy poznać z pierwszej ręki z samego źródla – od Roberta K. Resslera, profilera, który w swej pracy nieraz stawał twarzą w twarz z prawdziwymi zbrodniami. A jego wiedza i doświadczenie wielokrotnie pozwalały na schwytanie psychopatycznych morderców.

Jak wygląda praca profilera? Na czym polega? Czym profiler kieruje się w swej pracy? Na te i więcej innych pytań odpowiedzi znajdziemy w książce Roberta K. Resslera i Toma Shachtmana. Książka „Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI” przychodzi nam z pomocą w ogarnięciu pracy osoby, która na podstawie znalezionych dowód na miejscu zbrodni, próbuje zbudować portret psychologiczny mordercy. Portret, który jak pokazuje historia kryminalistyki często jest nieocenionym wsparciem w schwytaniu najgroźniejszych przestępców.

„Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI” to doskonała propozycja nie tylko dla przyszłych profilerów, to zaproszenie za kulisy pracy ludzi, którzy walczą z potworami. Lecz co ważne biorąc udział w tej walce, należy pamiętać, by samemu nie stać się potworem. Bo nie da się ukryć, że to, czego doświadczają profilerzy, to, z czym zmierzają się każdego dnia pozostawia trwały ślad w ich psychice.

Opracowywanie portretów psychologicznych sprawców morderstw jest pracą żmudną, drobiazgową, wymagającą nieraz wejścia w psychikę zabójcy. Ślady jakie pozostawiają na miejscu zbrodni są dla proflera niczym puzzle, które musi ułożyć w jedną całość. Dzięki temu organy ścigania otrzymują obraz ukazujący psychopatyczną tożsamość morderców.

Nie ukrywam, że lektura książki „Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI” bardzo mnie pochłonęła. Robert K. Ressler oraz Tom Shachtman ukazują charakter pracy profilera. Dzięki temu możemy dogłębnie wejść w tajniki zbierania przez profilera obrazów mordercy budowanych z cząstek pozostawionych przez niego śladów, jak i również zabieranych przez morderców trofeów jego zbrodni.

Dzięki autorom tej książki otrzymujemy bogatą wiedzę na temat pracy profilera. I to z pierwszej ręki, i to od samego Roberta K. Resslera profilera, który jest pierwowzorem agenta Billa Tencha z serialu „Mindhunter” jak i również doradzał Thomasowi Harrisowi w pracach nad kultowym „Milczeniem owiec”. Często tworzone przez niego profile psychopatycznych morderców pozwalają spojrzeć na śledztwo świeżym okiem, by w pełni zrozumieć umysł brutalnego przestępcy.

Na co wskazuje zdezorganizowane miejsce zbrodni? Czym charakteryzuje się przestępca zorganizowany? Dlaczego nie ma dwóch dokładnie takich samych przestępstw ani przestępców? Dlaczego ciał wielu ofiar Teda Bunde’ego nigdy nie odnaleziono? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w książce „Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI”.

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia, Filia Na Faktach

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…