Książka godna królewskiego tronu
Fantasy wysoki lotów. Dzieło najwyższej próby. „Gra o tron” zbierał, zbiera i zbierać będzie laury. A każdy, kto zabierze się do jej lektury, zabrany zostanie do świata, z którego nie będzie chciał wyjść. Cykl PIEŚŃ LODU I OGNIA składa się z ośmiu książek. Jeśli pierwsza odsłona tej części zapisana na kartach książki „Gra o tron” jest tak fenomenalna, intrygująca i fascynująca, to mój kajet z planami czytelniczymi zyskuje kolejne tytuły.
W historii literatury zapisane są książki, do których (prze)czytania zachęcać nie trzeba. One są prze, przecudowne, a tym samym przechodzą do historii nie tylko z mianem NIK – Najlepszej Interesującej Książki, lecz również okrzyknięte są kultowymi. I właśnie to wszystko, co piszę, o czym mówię doskonale, pasuje do książki pt. „Gra o tron”, czyli pierwszej części cyklu PIEŚŃ LODU I OGNIA. George R.R. Martin tym tytułem, tą serią ugruntował swą wysoką pozycję w światowej literaturze już na zawsze, zapisując się w jej historii WIELKIMI LITERAMI. Czyt-NIK z ogromną radością i dumą oznajmia, że znalazł się w gronie miłośników i fanów GRY O TRON.
Pisanie w tej recenzji o tym, o czym jest ta książka, mija się z celem. Jej fabuła, historia zapisana na jej stronicach broni się sama. Ona zasługuje na odkrycie sam na sam – czytelnik, książka – książka, czytelnik. Natomiast Czyt-NIK napisze Wam o emocjach o wrażeniach. A te sięgnęły zenitu. Po dziś dzień nie mogę wyjść z zachwytu wobec kunsztu tworzenia, jakim popisał się George R.R. Martin. Uniwersum stworzone przez autora wciąga mnogością splotów wydarzeń, jakie odkrywamy na kartach tego kultowego dzieła. Ośmielę się dodać, pokoleniowego dzieła, bo to, że będzie one przekazywane kolejnym pokoleniom, jest pewne jak to, że po nocy nastaje dzień.
Fantasy wysoki lotów. Dzieło najwyższej próby. „Gra o tron” zbierał, zbiera i zbierać będzie laury. A każdy, kto zabierze się do jej lektury, zabrany zostanie do świata, z którego nie będzie chciał wyjść. Cykl PIEŚŃ LODU I OGNIA składa się z ośmiu książek. Jeśli pierwsza odsłona tej części zapisana na kartach książki „Gra o tron” jest tak fenomenalna, intrygująca i fascynująca, to mój kajet z planami czytelniczymi zyskuje kolejne tytuły.
Książka godna królewskiego tronu to „Gra o tron”. Zaś jeśli zapytacie mnie, dlaczego dopiero teraz po nią sięgnąłem, to odpowiem Wam – bo głupi byłem!!! Ale już swe zaniechanie poprawiłem, a dzięki Panu Martinowi do wyjątkowego świata trafiłem. Jestem przekonany, że każdy, kto się w nim znajdzie, ten odnajdzie swój kawałek nieba – czytelniczego nieba.
Książka pt. „Gra o tron” ukazała się nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka