Idealny przepis na film.

„To nie jest amerykański film” to kryminał, który zwala z nóg wartką akcją, a zarazem thriller, który elektryzuje intrygującą fabułą. To, co autorka serwuje swoim czytelnikom przywołuje o palpitacje serca. Mocne uderzenie na początek, przeplatane mknącą akcją, kończącą się niczym jazdą na rollercoasterze to w telegraficznym skrócie opis tego, co czeka Was podczas czytania tej książki. A po lekturze dociekać będziecie – jak tak można, wywieść w pole czytelnika, który poukładał wszystkie puzzle zakończenia w jedną całość, która rozsypuje się na miliony kawałków. Trzeba przyznać, iż autorka zgotowała nam niesłychanie ostrą jazdę bez trzymanki.

Nadia Szagdaj umiejętnie wymyśliła wciągającą historię, po mistrzowsku przelewając ją na papier. A co najważniejsze zakończeniem tej historii udowodniła nam, że nic tak naprawdę do końca nie jest pewne. Przepraszam, jedno jest pewne – ta książka to recepta na chorobliwy brak emocjonujących czytelniczych wrażeń. To antidotum na nudę bowiem ta książka gwarantuje Wam, że nawet jeśli nie będziecie mieli żadnych zajęć, to i tak Wasze myśli krążyć będą wokół historii, którą poznaliście. „To nie jest amerykański film” to idealny przepis na krwisty i mięsisty kryminał, który zaspokoi najbardziej wymagające czytelnicze kubki smakowe. Nadia Szagdaj z wykształcenia jest wiolonczelistką oraz śpiewaczką operową. I trzeba przyznać, że autorka tą książką niczym uderzeniem smyczka smaga nasze najcieńsze struny czytelniczych emocji.

Ten kryminał to prawdziwa aria emocjonujących doznań, które rozbrzmiewać będą w nas jeszcze długo po odłożeniu książki. A co takiego niezwykłego zaserwowała nam Pani Nadia? Gdy Teresa zostaje porwana, jej mąż Julian wraz z dziećmi dostają żądanie okupu. Sprawa jednak przybiera niespodziewany zwrot akcji. Po pewnym czasie porywacze milkną, a Teresa ze śladami pobicia i zgwałcenia wraca do rodziny. Kobieta pytana o to, co przeżyła, nabiera wody w usta, nie chcąc wracać do wydarzeń związanych z porwaniem. Uparcie milczy i odmawia wszelkiej współpracy z organami ścigania. Córka Oliwia, która jest doświadczonym psychologiem stara się jednak nakłonić matkę do współpracy. Jednakże nie zdaje ona sobie sprawy, że teraz to właśnie ona znalazła się w śmiertelnej pułapce i że niebawem ją również spotka to samo. Jakie sekrety, skrywa Teresa? Czy tajemnica z przeszłości powraca, domagając się wymierzenia sprawiedliwości? Dlaczego mąż odcina się od sprawy, zatapiając się w swoim świecie? Co takiego grozi Oliwii? Jedno jest pewne „rozpoczyna się zabójcza gra, w której nikt nie jest tym, za kogo się podaje”. W tej grze nikt nie jest bezpieczny! Nadia Szagdaj uściskiem mocnej fabuły trzyma nas w niepewności, aż do ostatniej strony. „To nie jest amerykański film” to doskonała powieść, która dumnie może zostać odwzorowana w postaci kinowej wersji. A jestem przekonany, że sale kinowe nie będą świecić wówczas pustkami, a wręcz przeciwnie tytuł ten będzie święcić triumfy na wszelkich listach przebojów. Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Dragon Kryminały http://www.wydawnictwo-dragon.pl.

Dodaj komentarz