Hołd dla BASTIONU! Laur dla STEPHENA KINGA
Trzydzieści cztery opowiadania zapisane na kartach antologii „Koniec świata, jaki znamy” to niesamowicie wciągające teksty, napisane z dbałością o utrzymanie klimatu kingowskiej prozy. I choć mistrza nie sposób doścignąć, to jego wstęp w tejże antologii jest wyrazem Jego uznania wobec literackich poczynań autorów, którzy stworzyli nowe historie oscylujące wokół świata stworzonego przez króla Kinga – Stephena Kinga. I jeśli zapytacie mnie, które z tych opowiadań najbardziej utkwiło w mej czytelniczej pamięci, to przyznam szczerze, że każde posiada cząstkę, która niczym drzazga wbija się do naszej psychiki. A to przecież w powieściach grozy jest najbardziej pożądane.
Król jest tylko jeden – a nazwisko jego to King – Stephen King. Autor ponad sześćdziesięciu książek. Każda zdobyła tytuł bestsellera. Amerykański pisarz jest niekwestionowanym królem literatury grozy. Każde jego dzieło jest celebrowaniem. Każda premiera jego powieści to święto w świecie literatury. A czytanie jego książek, to prawdziwie królewska czytelnicza uczta, w której mamy zaszczyt brać udział. Zatem bierzcie i czytajcie dzieła Kinga – Stephena Kinga. Dziś jest ku temu niezwykła okazja bowiem w polskich księgarniach, pojawiła się antologia opowiadań, która jest wyrazem hołdu dla BASTIONU! Jest laurem dla STEPHENA KINGA! „Koniec świata, jaki znamy” to wielki powrót do świata BASTIONU. Do świata, w którym będziemy uczestnikami walki o duszę i przyszłość człowieka. Zatem bierzcie i czytajcie.
„Bastion” to zdecydowane pudło zestawienia najlepszych powieści grozy wszech czasów. Stephen King dokonał dzieła wyjątkowego, a dziś trzydziestu czterech pisarzy i pisarek stworzyło opowiadania, które sięgają do uniwersum króla grozy. Dzięki nim miejsca znane z historii zapisanej na kartach powieści „Bastion” ożywają na nowo, sprawiając, że fani grozy ponownie odżywiają się solidną dawką mocnych wrażeń.
„Koniec świata, jaki znamy” to antologia opowiadań, która niczym świat podzielona jest na cztery części. Każda z nich ma swój magnetyczny, niepowtarzalny klimat, który rozlewa się w naszych umysłach z każdą przekładaną stroną. A te tworzą nie tylko całościowo historie, które zapierają dech w piersiach, lecz również, gdy spojrzycie na brzegi tejże antologii Waszym oczom, ukaże się apokaliptyczny widok, który jest jedynym właściwym pokarmem dla miłośników powieści grozy. A ta o której traktuję w tej recenzji zdecydowanie, nakarmi Wasze czytelnicze, spragnione apetyty. Do syta!!!
Trzydzieści cztery opowiadania zapisane na kartach antologii „Koniec świata, jaki znamy” to niesamowicie wciągające teksty, napisane z dbałością o utrzymanie klimatu kingowskiej prozy. I choć mistrza nie sposób doścignąć, to jego wstęp w tejże antologii jest wyrazem Jego uznania wobec literackich poczynań autorów, którzy stworzyli nowe historie oscylujące wokół świata stworzonego przez króla Kinga – Stephena Kinga. I jeśli zapytacie mnie, które z tych opowiadań najbardziej utkwiło w mej czytelniczej pamięci, to przyznam szczerze, że każde posiada cząstkę, która niczym drzazga wbija się do naszej psychiki. A to przecież w powieściach grozy jest najbardziej pożądane.
Mocne uderzenie! Solidna dawka mocnych wrażeń! Atmosfera grozy, która niczym zgliszcza unosić będą się w Waszej pamięci jeszcze długo po zakończeniu lektury. I będzie ona powracać, zawsze, gdy zerkać będziecie na półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Bo przecież na tym regale umieścicie tę antologię. Prawda? Prawda!
Książka „Koniec świata, jaki znamy” ukazała się nakładem Wydawnictwa Replika