Recenzje

Historia wyciskająca łzy

Historia zapisana na kartach powieści „Ostatnie dni w Berlinie”, to gotowy materiał na adaptację filmową, która może być nie tylko kinowym hitem, lecz filmem, o którym będą mówiły następne pokolenia. Bo to, że powieść Palomy Sanchez-Garnicy przetrwa pokolenia, potwierdzi każdy, kto poznał historię Jurija Santacruz.

Jeśli kochacie powieści, które na swych kartach skrywają poruszające historie, to koniecznie sięgnijcie po książkę Palomy Sanchez-Garnicy. „Ostatnie dni w Berlinie” wyciskają łzy, skłaniają do refleksji, zadają wiele pytań, na które odpowiedzi szukać będziemy jeszcze długo po zakończeniu lektury.

Autorka stworzyła historię, która porusza najczulsze struny naszych emocji i mocno trafia do naszej empatycznej natury. Podczas lektury tej książki Wasze oczy nieraz się zaszklą, a serce wyrywać będzie się w nadmiarze wzruszeń i porywach emocji. Szczególnie polecam te książkę czytelnikom, którzy szukają w literaturze nietuzinkowych historii.

Paloma Sanchez-Garnica zaprasza nas do poznania poruszającej historii Jurija Santacruz. Jego ojciec Miguel przybył do Sankt Petersburga wiosną 1906 roku. Miał tu objąć posadę attache handlowego w ambasadzie Hiszpanii w carskiej Rosji. Niestety rodzinie Santacruz życie nie szczędziło dramatycznych chwil. Jurij stracił matkę i młodszego brata.

Po latach mężczyzna dąży do ich odnalezienia. Jednak jak to w życiu bywa, priorytet ten schodzi na drugi plan. Dla Jurija najważniejsza jest teraz miłość do Claudii – żony dowódcy SS.

Nie ukrywam, że historia rosyjsko-hiszpańskiej rodziny porusza do łez. Wyciska je aż do ostatniej kropli! Ta historia jest wręcz niewyobrażalna. Jej wielowątkowość oraz emocjonalny ładunek sprawiają, że podczas lektury nic innego się nie liczy.

Paloma Sanchez-Garnica dokonała rzeczy wyjątkowej. Nie tylko stworzyła piękną historię. Ukazała również kawał historii tej prawdziwej – historii hitlerowskiego zła, które na kartach dziejów naszej cywilizacji zapisało się czarnymi zgłoskami.

Czytając tę książkę, czujemy, że autorka włożyła ogrom pracy w ukazanie faktów. Pisząc tę powieść, dała jeszcze coś więcej – swoje serce, tworząc tak poruszającą historię i ubierając ją pięknymi słowami. Sztuką jest tak mocno trafić do serc czytelników, do ich emocjonalności, i wyrwać to wzruszenie, które przeszywa całe ciało, każdego kto, sięgnie po „Ostatnie dni w Berlinie”.

Dodam więcej historia zapisana na kartach tej powieści, to gotowy materiał na adaptację filmową, która może być nie tylko kinowym hitem, lecz filmem, o którym będą mówiły następne pokolenia. Bo to, że powieść Palomy Sanchez-Garnicy przetrwa pokolenia, potwierdzi każdy, kto poznał historię Jurija Santacruz.

Powieść „Ostatnie dni w Berlinie” ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…