Hammurabi, wróć!

Michał Larek wraz z Waldemarem Ciszakiem skrupulatnie odwzorowali druzgoczące fakty makabrycznych zbrodni dokonanych przez Edmunda Kolanowskiego. Muszę przyznać, że przeczytałem już wiele publikacji podejmujących ową tematykę. Jednakże zapis zawarty w reportażu „Martwe Ciała” powala, porusza do głębi. Ukazane w tej książce czyny nie mieszczą się w głowie. Po jej przeczytaniu brakuje w moim słowniku słów, by opisać jakie odczuwam emocje wobec tego zwyrodnialca. Staram się zawsze nie osądzać i nie oceniać ludzi, ale proszę mi wybaczyć Edmund Kolanowski jest dla mnie nie człowiekiem, a zwykłą podłą kanalią. Tak – pomyślicie sobie, że jestem bezduszny, niesprawiedliwy w moich wyrokach. Zapraszam do lektury „Martwych Ciał”. Myślę, że po przeczytaniu tej publikacji wielu z Was stanie w moim szeregu. Pomyślicie pewnie – dlaczego we mnie tyle gniewu i zła wobec Edmunda Kolanowskiego? Myślę, że lektura tej książki wyjaśni mój punkt widzenia na tę sprawę.

Michał Larek oraz Waldemar Ciszak w książce „Martwe Ciała” krok po kroku relacjonują wydarzenia związane z dokonywanymi zbrodniami. Ukazują również przebieg policyjnych działań zmierzających do wykrycia sprawcy zbrodni. W książce dokonywana jest również analiza psychologiczna takiego zachowania, za którego podłoże zostały uznane kwestie wychowania i okres dzieciństwa. Dla mnie brak jednak sensownego wytłumaczenia takich zachowań. Możecie powiedzieć, że jestem nietolerancyjny i będziecie mieli rację. Wobec takich zachowań brak mojej tolerancji, brak zgody na takie czyny. Jestem świadomy, że żadna zbrodnia, nie mieści się w naszej percepcji. Ale proszę mi wierzyć to co dokonywał ten zwyrodnialec przechodzi wszelkie ludzkie myślenie. Nie wiem jaka bestia wpadłaby na pomysł by wyciąć intymną część ciała kobiety i wszyć ją w lalkę by móc się masturbować, czy też nosić jej kawałek w  portfelu. Dla Kolanowskiego wiek ofiary nie grał roli. Dokonał trzech morderstw oraz co dodatkowo bulwersuje dokonywał aktów lubieżnych na zwłokach, które uprzednio wykopywał na cmentarzu. Co musi siedzieć w umyśle, psychice takiej bestii. Co!!!??? Żałuję, naprawdę żałuję, że Kolanowski nie żył w Babilonie za panowania króla Hammurabiego.

Niektórzy z Was mogą zapytać o sens powstawania takich książek. Jak dla mnie, to bardzo dobrze, że takie publikacje powstają. Dlatego wielkie podziękowania dla autorów za ten reportaż, gdyż dzięki temu opinia publiczna może dowiedzieć się do czego zdolny jest gatunek ludzki, który poprzez takie zachowania wyrywa się z tej definicji. Myślę też, że takie publikacje mają charakter edukacyjny bowiem uświadamiają nam konieczność uwagi na otaczającą nas rzeczywistość, na to co wokół nas. Autorzy tej publikacji na podstawie przeglądanych protokołów sądowych akt oraz wielogodzinnych rozmów z ludźmi biorącymi udział w dochodzeniu przedstawiają rzetelny obraz opowiadanej historii. Przewodnikiem jest tutaj Jerzy Jakubowski funkcjonariusz milicji, który jako jeden z niewielu był najbliżej tych wstrząsających wydarzeń. Imponuje mi w tej publikacji fakt, iż szybka i zdecydowana reakcja milicji przyczyniła się do złapania sprawcy. Autorzy szczegółowo ilustrują sposoby i techniki psychologicznych metod przesłuchania mordercy.

Publikacja ta to również bogate kompendium wiedzy na temat technik pracy organów ścigania. Jest to wynikiem wiedzy Waldemara Ciszaka, byłego prokuratora Wydziału Śledczego Prokuratury Wojewódzkiej w Poznaniu, wieloletniego radcy prawnego Okręgowej Izby Radców Prawnych w Poznaniu, a obecnie adwokata i członka Wielkopolskiej Izby Adwokackiej w Poznaniu. Książka „Martwe Ciała” maksymalnie przyciągając uwagę czytelnika, ukazuje również wizerunek mordercy uzmysławiając czytelnikowi do czego posunąć może się człowiek wodzony rządzą seksualnych, psychodelicznych fantazji. To z kolei jest zasługą zdolności Michała Larka z zakresu storytellingu. Dlatego też połączenie tych dwóch doświadczonych dziedzin skutkuje wyjątkową lekturą wobec której nie można przejść obojętnie.

Dodaj komentarz