Recenzje

Głośny debiut!

Od dziś nazwisko Izabeli Janiszewskiej odmieniane będzie przez wszystkie przypadki. I nie bez przypadku tę książkę okrzyknąć można mianem jednego z najgorętszych debiutów 2020 roku. Jeśli szukacie pełnowartościowej definicji rasowego i krwistego kryminału, to znajdziecie ją we „Wrzasku” Izabeli Janiszewskiej. Dzięki tej książce polski kryminał zyskuje na wartości, a Autorka gwarantuje sobie czołowe miejsce na liście pisarzy, których w tym gatunku warto docenić. Polski czytelnik otrzymuje kawał solidnej fabuły, od której nie sposób się oderwać. Tutaj wszystko jest przemyślane, doskonała mroczna historia i wyraźni bohaterowie sprawią, iż o tej książce będzie głośno. Izabela Janiszewska zadebiutowała w wielkim stylu. Styl pisarski, poprowadzenie fabuły oraz ostry niczym brzytwa język gwarantują nam emocjonalną rozrywkę na wysokim poziomie.

W tej historii poznajemy dwóch bohaterów, których drogi łączą się. Reporterka Larysa Luboń jest niezłomną i twardą kobietą, która nie cofnie się przed niczym, by doprowadzić do schwytania sponsora, który płaci studentkom za brutalny seks. Jest gotowa wejść w ogień i stanąć twarzą w twarz z sadystycznym mordercą. Jaką cenę będzie musiała zapłacić dziennikarka, by móc doprowadzić do finału swojego śledztwa? Poznajemy również Bruna Wilczyńskiego, policjanta, który podejmuje się rozwiązania zagadki tajemniczej śmierci młodej kobiety. Sprawa ta do złudzenia przypomina mu okoliczności śmierci jego matki. Czy osobiste zaangażowanie w sprawę będzie dla niego dodatkowym utrudnieniem? Czy jednak zdoła oddzielić te dwie na pozór inne sprawy?

Debiutancka powieść Izabeli Janiszewskiej, to nie tylko kawał solidnego kryminału, to również krzyk wobec zła, które rodzi zło. Autorka uświadamia nam, iż każda zbrodnia ma swoje źródło. Uzmysławia nam, że nie rodzimy się mordercami, nie rodzimy się z naturą złego człowieka. Natura ta kształtuje się w procesie socjalizacji. Wszystkie nasze zachowania złe czy dobre czerpiemy ze wzorców, są niejako wypadkową naszych życiowych doświadczeń, kalką tego, co w życiu doświadczamy. I tak samo jest w tym przypadku. Po odłożeniu książki, można dojść do wniosku, iż morderca dokonywał zbrodni rękami tych ludzi, którzy go ranili, którzy krok po kroku zabijali w nim poczucie miłości. Nie zamierzam usprawiedliwiać mordercy, gdyż jest on winny dokonywanych zbrodni, lecz odpowiedzialność za ich dokonanie leży również na barkach jego ofiar. „Wrzask” uświadamia nam, że zło rodzi zło, że morderca jest również ofiarą, a jego czyny są krzykiem bólu jakiego doświadczył w swoim życiu. Izabela Janiszewska napisała doskonały kryminał, stworzyła ostry język, wykreowała wyraźnych bohaterów oraz to, co ważne zbudowała psychologiczny portret mordercy. „Wrzask” to jedna z niewielu tych książek, które po przeczytaniu nie będzie zalegała na mej półce, lecz za parę lat zapewne sięgną po nią ponownie, by móc zaaplikować sobie solidną dawkę mocnego kryminału przez duże K. I śmiem twierdzić, że „Wrzask” nie będzie jedyną książką Autorki na mej półce, gdyż taki talent jaki posiada Izabela Janiszewska pozwala mi twierdzić, że kolejne książki tej Autorki to tylko kwestia czasu. A jeśli chodzi o czas, to warto poświęcić go na czytanie „Wrzasku”. Na okładce książki napisane jest, że „największy gniew rodzi się z ciszy”. A ja dodam tylko, że „Solidny kryminał rodzi się w umyśle Izabeli Janiszewskiej” Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Czwarta Strona Kryminału.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…