Gangsterka na wesoło.

Zbiór opowiadań „Opowieści Central Parku” to niezwykłe opowieści kipiące sarkastycznym humorem. To dzieło jest pastiszem stylu życia nowojorskich mafiosów z lat trzydziestych i czterdziestych minionego stulecia ukazanych w powieściach i filmach gangsterskich tamtych lat. I jak zapewnia sam Autor „Nowy Jork jest tu ukazany jako mityczne miejsce znane raczej z kultury popularnej, a niekoniecznie z własnego doświadczenia. Zaludniają go typowi bohaterowie – gangsterzy, zawodowi mordercy, dziwki i policjanci – których przygody przebiegają jednak w nietypowy i często absurdalny sposób”. Czarny humor zjednoczony z gangsterką to ciekawe połącznie zapisane piórem Przemysława Borkowskiego. Opowieść te łączy nie tylko miejsce akcji, lecz również jej bohaterowie. Autor stworzył ciekawe postacie. Nie sposób nie polubić Martwego Johna, Mamę Cartera, Billa Skubańca, Dicka Szajbusa, Ala Wypluj To, Joe’a Krótka Morda, Franka Cnoty Na Szwank, Kulawą Maggie jak i również Kate Masakra oraz Lili Hulajnoga. Oj wiele by można tak wymieniać, więc lepiej zerknijcie sami i zapoznajcie się z tymi ciekawymi osobami. Zbiór opowiadań jaki dostarcza nam Przemysław Borkowski jest gwarancją świetnej i humorystycznej zabawy, która zawartym poczuciem dowcipu rozbawi każdego z nas. To co również rozbawia czytelnika to prześmiewcze ilustracje, które w karykaturalny sposób łączą się z treścią groteskowych opowiadań. Ten zbiór to rodzaj powieści w odcinkach, z których każdy stanowi zamkniętą historię.

Autor porywa nas niebywałą lekkością pióra, absurdalnością humoru, którym zaraża od stóp do głów. I właśnie w głowie się nie mieści jaki ładunek pozytywnej energii zawiera ten zbiór, który rozbawi nas do rozpuku. Każde z opowieść czyta się szybko, łatwo i przyjemnie. Są one króciutkimi tekstami kilku stronnicowymi, lecz bogatymi w rozbawiające historyjki okraszone równie humorystycznymi obrazkami. Jest to zasługą Marcina Szerenosa – autora tychże rysunków. Książka zawiera około pięćdziesięciu opowiadań, które warto poznać by poczuć się niczym w krzywym zwierciadle klimatu tamtych lat. Dotychczas gangsterka kojarzyła nam się z krwawymi napadami, walką na śmierć i życie. Od teraz dzięki Przemysławowi Borkowskiemu możemy na nią spojrzeć z przymrużeniem oka. Ciekaw jestem jak na lekturę tych opowiadań zareagowałby sam Al Capone albo Lucky Luciano, czy również będą „dostatecznie bezwzględni” a może złagodnieją i nieco spokornieją odkrywając w sobie nową twarz. Zastanawiam się czy byłoby wówczas do śmiechu Autorowi „Opowieści Central Parku”. Jeśli chcecie dołączyć do „Bandy Dzikiego Kena” i uczestniczyć w „Przygodzie Dobermana Freda” poznając „Jedyną rzecz, której nie miał Ben” to musicie mieć tę książkę u siebie. To konieczne gdyż znajdziecie w niej te wszystkie składniki, które (jak przystało na gangsterski świat) jednym celnym strzałem trafią w Wasze poczucie humoru rozsadzając na boki. Przemysław Borkowski rozśmieszając nas rozsadza nasze trzewia. A proszę mi wierzyć czyni to lekkim piórem z łatwością i wyczuciem smaku, dzięki czemu ochoczo i z przyjemnością zatapiamy się w tej lekturze. Jeśli dotychczas w gangsterskich i kryminalnych książkach szukaliście rozlewu krwi, sięgnijcie tym razem po „Opowieści Central Parku” one rozbudzą Waszą krew hormonem śmiechu i dobrego samopoczucia.

Dodaj komentarz