Demoniczna walka z demonem słów.

Grzegorz Wielgus zaprasza nas do Austrii roku 1279. „Czarcie słowa” to druga odsłona przygód inkwizytora, brata Gotfryda, Jaksa Gryfita i Lamberta z Myślenic. Bohaterów mieliśmy przyjemność poznać w pierwszej części pod tytułem „Pęknięta korona”. Tym razem przemierzamy austriackie doliny doznając fantastycznych emocji, które Autor dawkuje nam na trzystu sześćdziesięciu pięciu stronach powieści, którą warto zaprosić do swojej biblioteczki. Rudolf Habsburg po zwycięskiej walce o koronę Królestwa Niemiec nie może liczyć na należny mu autorytet. Pragnąc zadowolić swoich wasali organizuje na zamku Rasteinppotten turniej, do którego zaprasza wojowników i władców sąsiadujących z nim krajów. Udział władców poszczególnych księstw niemieckich nie daje poczucia bezpieczeństwa bowiem wystarczy tylko iskra, by zapalić ogień, który wznieci wojenne zapędy. Zwłaszcza, iż na traktach wokół zamku dochodzi do serii brutalnych zamachów. Wokół okaleczonych zwłok, które pozbawione były głów, na drzewach wyryto słowa świadczące o udziale Titivillusa – demona słów. Do heroicznej walki ramię w ramię staje Gotfryd i jego wierni towarzysze z Małopolski: Jaksa Gryfit i Lambert z Myślenic.

Grzegorz Wielgus na kartach tej powieści uknuł ciekawą intrygę, ubierając ją w płaszcz fantastycznej atmosfery oddającej średniowieczny klimat. „Czarcie słowa” są również dobitnym utwierdzeniem czytelnika w przekonaniu, iż Autor ewoluuje, wkracza na jeszcze wyższy poziom pisarstwa. „Pęknięta korona” zauroczyła mnie swoją fabułą oraz atmosferą. Natomiast druga część przygód doświadczonego inkwizytora oraz jego kompanów z Małopolski dowodzi jasno, że pisarz rozwija swoje twórcze skrzydła, szybując do najwyższych poziomów naszej czytelniczej wyobraźni. Jednym słowem „Czarcie słowa” porywają i wiele pozytywnych słów można powiedzieć o twórczości Grzegorza Wielgusa, który z każdą kolejną powieścią wznosi się na wyżyny, zapewniając czytelnikom fantastyczne emocje.

Drugi tom z cyklu Brat Gotfryd udowadnia nam, iż półka w naszej biblioteczce powinna zarezerwować sobie miejsce na twórczość Grzegorza Wielgusa. I wszystkim miłośnikom gatunku życzę dużo miejsca na owej półce, tak by Autor mógł na niej dumnie dokładać kolejne powieści. Pisarz przykuwa naszą wyobraźnie, powodując iż krąży ona po orbicie ekscytujących doznań wysokich lotów. A to, co przyciąga nasze doznania wzrokowe, to okładka książki, która trzeba przyznać przyciąga wołając do nas tymi słowy „Czytelniku czeka Cię niezapomniana przygoda do świata fantastycznych wrażeń”. Trzeba przyznać, że „Czarcie słowa” kuszą intrygującą fabułą oraz wartką akcją. A to, co szczególnie zwraca naszą uwagę, to średniowieczny klimat, elementy grozy i charakterystyczny dla pisarza styl oddający ducha tamtych czasów. I nie będą to słowa rzucane na wiatr, gdy zapewnię, że „Czarcie słowa” to powieść po którą koniecznie warto sięgnąć. Kryminał i fantastyka w królewskim wydaniu sygnowane znakiem jakości Wydawnictwa Initium to gwarancja wyjątkowych wrażeń, które silnie zakorzenią się w naszej pamięci. Lektura tego fantastycznego kryminału historycznego przejdzie do historii emocjonujących wrażeń.

Dodaj komentarz