Camberwell i Chaney w morderczym labiryncie zagadek
„Morderstwo w ławie fundatora” to zaproszenie do angielskiego Linwood, miejscowości otoczonej sadami oraz murem średniowiecznego kościoła. To tutaj będziemy świadkami wydarzeń, które mrożą czytelniczą krew, elektryzują nasze czytelnicze emocje od pierwszej do ostatniej strony. Joseph Smith Fletcher doskonale dawkuje emocje, wprowadzając kolejne zagadki, kolejne wątki, które sprawiają, że nasza czytelnicza psychika karmiona jest doznaniami, które podkręcają temperaturę.
„Morderstwo w ławie fundatora” to druga książka Josepha Smitha Fletchera, po którą sięgnąłem. To kolejny tytuł autora, który trafia na półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Kryminał, który jest klasyką angielskiej literatury, ma w sobie to wszystko, co pozwala określić go mianem wyjątkowego, ponadczasowego. Zagadka, którą będziemy rozwiązywać wraz z otwarciem tej książki, wymagać będzie od nas nie tylko detektywistycznego nosa, lecz również inteligencji w rozwiązywaniu zagadki oraz odwagi, aby nie bać się stanąć oko w oko z mordercą. Jeśli jesteście wytrawnymi miłośnikami kryminałów, to koniecznie sięgnijcie po ten z górnej półki. Fletcher ponownie serwuje nam kryminalne emocje, które sięgają zenitu. Zatem niech ten tytuł zawładnie Waszymi emocjami. Niech ta recenzja będzie zachętą do sięgnięcia po „Morderstwo w ławie fundatora”.
Joseph Smith Fletcher zabiera nas do Linwood. To tutaj dochodzi do świętokradczej kradzieży. Złoty kielich, patena, dwa iluminowane manuskrypty – kto skradł te bezcenne artefakty? Kto zlecił tę kradzież? Te pytania nasuwają się na pierwszą myśl? Jednak, gdy w kościelnej ławie trafiamy na ciało miejscowego kłusownika – dochodzą kolejne pytania. Pytania, które znacznie mocniej trafiają do naszej psychiki, pozostawiając w niej strach, lęk i obawy, że to nie koniec wydarzeń, które spowiły Linwood mrokiem. Kto zabił? Dlaczego? Co widział kłusownik? Odpowiedzi na te pytania poszukiwać będziemy wraz z Camberwellem i Chaney’em – dwójką detektywów zatrudnionych przez kanonika Effingham. Zdecydowanie warto dołączyć do tej dwójki i wraz z nimi dotrzeć do prawdy. Jeśli jesteście wytrawnymi i wymagającymi miłośnikami kryminałów, to tego tytułu nie może zabraknąć w Waszej domowej biblioteczce. Warto wzbogacić ją o tę książkę.
„Morderstwo w ławie fundatora” to zaproszenie do angielskiego Linwood, miejscowości otoczonej sadami oraz murem średniowiecznego kościoła. To tutaj będziemy świadkami wydarzeń, które mrożą czytelniczą krew, elektryzują nasze czytelnicze emocje od pierwszej do ostatniej strony. Joseph Smith Fletcher doskonale dawkuje emocje, wprowadzając kolejne zagadki, kolejne wątki, które sprawiają, że nasza czytelnicza psychika karmiona jest doznaniami, które podkręcają temperaturę. Podkręcają chęć jak najszybszego odkrycia prawdy, która mieszkańcom Linwood nie pozwala zamknąć oczu. A Ty Drogi Czytelniku nie pójdziesz spać, dopóki nie odkryjesz całej historii zapisanej na kartach klasyki kryminału. Już dziś wpisz tę książkę na listę do przeczytania. Jestem przekonany, że już po przeczytaniu tej książki, umieścicie ją na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek.
Książka „Morderstwo w ławie fundatora” ukazała się nakładem Wydawnictwa CM